poniedziałek, 18 czerwca 2012

WAKACJE 2012

Adam wyrusza za parę dni w tegoroczne wakacje, nie obejrzy zatem reszty meczy na Euro - trudno, nasi już i tak przecież nie zagrają, więc pakuje manatki i za chwilę znika!


Plecak, napoje, laptop, kredki, blok rysunkowy, ponczo przeciwdeszczowe, rower, deska, piłka, koc BsB i poduszeczka, oraz łopata i zestaw pierwszej obrony - kilka granatów, spluwa i "kozik". Będzie ok - chyba o niczym nie zapomniał?? Będzie relacja z jego pobytu nad jeziorem - wszystkie przygody zostaną dokładnie opisane i poparte odpowiednimi fotkami!


Bye, bye :))

wtorek, 12 czerwca 2012

NEW LOOK 2012 OF PRINCE ADAM

Adam aka He-Man to obecnie prawdziwy celebryta! I jak każdy popularny młody człowiek, Adaś także chce być na TOP'ie i podobać się ludziom. Dlatego postanowił pokazać się z innej strony. Mianowicie zaczął od zmiany image'u. Włochate majty, rodem z filmu "Conan Barbarzyńca" przykrywa innymi ciuchami, dzięki czemu naprawdę teraz wygląda "normalnie" :) Muskulatura ciała sprawia, że ciuchy są szyte specjalnie na jego miarę, niestety jest to seria limitowana i przykładowo taki Punisher czy Spiderman - nie będą mieli okazji kupić te same koszulki czy szorty w jakimś sklepie. Bywa... :) Oryginalność jest dzisiaj w cenie!
Całkiem niedawno można było zobaczyć Adama noszącego krawat! Oraz elegancką bluzę z białym kołnierzykiem + spodnie z garnituru. Proszę zwrócić uwagę na kolorystykę ubrań :) Tak, tak.. to ciągle ten nasz stary, dobry Adaś, grzeczny książę z dobrymi manierami:


Co by jednak nie powiedzieć o naszym kochanym Adamie, jest to wielki miłośnik sportu i zdrowego stylu życia, godny jest zatem jako wzór do naśladowania dla dzisiejszych nastolatków i nie tylko! Często uprawia różne dyscypliny sportowe, pewnie mało osób wie, że kocha koszykówkę i pilnie trenuje wrzuty do kosza!


Na zdjęciach poniżej dumnie prezentuje "nagrodę pocieszenia" którą zdobył na turnieju koszykówki we wsi Zawady w woj. lubelskim, najprawdopodobniej owa nagroda trafi na półkę z pamiątkami szanownego  Kolektora !!



Kiedy wymaga tego sytuacja, Adam potrafi się zachować z klasą i jak prawdziwa Gwiazda - zrobi wszystko dla swoich fanów! Wdzieje nawet bez grymaszenia, bez wstydu - ubiór reprezentacji polskiej, która obecnie znajduje się podajże na miejscu 62 (???) w klasyfikacji rankingu FIFA. Nota bene przydałby się nam na dzisiejszy mecz z Rosją... Najbardziej w bramce! :)))


Obecnie Adam przygotowuje się do wyjazdu na wakacje. Z pewnością na łamach tego blogu będzie można zobaczyć zdjęcia z tegorocznych wakacji Adasia :) Już teraz kompletuje odpowiednie przybory, ciuchy i inne gadżety, także będzie tutaj obszerna relacja. Jaki styl preferuje na odpoczynek poza miastem? Otóż prostota i elegancja ponad wszystko! Przewiewne szorty, z praktycznymi kieszonkami oraz bawełniane podkoszulki, tak aby sprostać wszystkim wakacyjnym przygodom, które na niego czekają :)



Zatem miłego wypoczynku Ci życzymy Adamie - wróć do nas cały i zdrów! Już tęsknimy!

poniedziałek, 11 czerwca 2012

MOJA KOLEKCJA - DOCTOR WHO

FIGURKI:

10 Dr Who
(Trenchcaot and white plimsoles)
*Utopia with Professor Yana Gift Set*


10 Dr Who
(With Portable 'Wire' Set)
*Seria 2*


The Master
(In Professor Yana's outfit)
*Utopia with Professor Yana Gift Set*



Professor Yana
*Utopia with Professor Yana Gift Set*



Dalek Sec Hybrid
*5'' Daleks In Manhattan Set*



Martha Jones (Glossy Version)
*Utopia with Professor Yana Gift Set*



Laszlo
*Seria 3*



Pig Guard
*5'' Daleks In Manhattan Set*


The Ood
*Seria 2*


Ice Warrior
*Classic*


Sea Devil
*Classic*


Morbius Creature
*Classic*


Slitheen
*Seria 1*


Rosie Tylor
*Seria 2*


9 Dr Who
*Seria 1*


Donna Noble
*Seria 4*


Chip And Destroyed Lady Cassandra
*Seria 2*


INNE GADŻETY:







sobota, 9 czerwca 2012

EURO 2012

No i stało się... Nie ma końca świata, za to jesteśmy gospodarzami jakże prestiżowej imprezy, jaką jest EURO 2012 :) Lubię piłkę, ale bez przesady i bez polskich komentatorów, a jeszcze najlepiej bez polskich piłkarzy... A jeśli już oglądam jakiś mecz to jadę na "mute" :) Swoją drogą muszę sprawdzić jakie cudeńka oferuje świat piłkarskich figurek i bynajmniej nie mam tu na myśli tych z serii bobble-head - zajmę się tym później. Skoro wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że ja też jestem GOSPODYNIĄ turnieju Euro 2012 (macie flagę na oknie/balkonie/aucie??) ja nie - no ale ok, jestem gospodynią tak? A więc wczuwam się w rolę i już organizuję swoje figurki, co by jakimś polskim akcentem się odznaczyły. Gdzie jest Adam aka He-Man? No chodź, chodź nie wstydź się, przecież "ładnyś" w stroju reprezentacji POLSKI z prawdziwym Orzełkiem bez tego czegoś z PZPN'u i to wcale nie kupionym w Lidlu :) Pokaż się Państwu:


Ładnie się prezentuje Adam prawda?? No cóż barwy narodowe mamy piękne, to mówię szczerze! 
Jedyna rzecz jaka mnie ucieszyła, a miała związek z Euro 2012 - dobra, przyznam się, że to w sumie są aż dwie rzeczy: 
1) Fajniutkie maskotki SLAVKO I SLAVKA. Posiadam takowe w bodajże 24 cm wersji. Fajniuchne ludziki i myślę, że to fajna pamiątka dla dzieciaków (szczególnie takich wyrośniętych jak JA! :)) He he :))
2) Edycja kolekcjonerka maskotek Małego Głodka, którego wręcz ubóstwiam!!! :))) Słodziaki!


Tym oto wesołym zdjęciem kończę dzisiejszy post i cóż mi pozostało?Chyba okrzyk w stylu: "Do boju Polsko" byłby na miejscu tak? To uwaga, uwaga krzyczmy wszyscy razem, głośno i doraźnie, bo doping Naszym dzielnym piłkarzom się należy! 


wtorek, 5 czerwca 2012

Pan Kleks i Gwiezdne Wojny!!!

Ehhh... dzisiejszy dzień jest bardzo dziwny :)) Też macie takie odczucie? Wypiłam dzisiaj z rana "creepy" kawę... tak jakoś dziwnie się do mnie uśmiechnęła... już wiedziałam, że coś się dziwnego święci!


Anyway... Tak się też złożyło, że kupiłam dzisiaj zestaw małych śrubokrętów, co by szybko i sprawie reperować pęknięte gumki w figurkach G.I.Joe i tego typu bajery. Ale pierwszy lepszy od razu... złamałam na pierwszym ludziku. Na opakowaniu było napisane: "Precyzyjne wkrętaki"... Oh well... Jakiem fanka He-Mana - mam Ci ja faktycznie POWER! To nic, później w krótkiej chwili spokoju, przypomniał mi się fantastyczny film z czasów dzieciństwa, jedna z moich ulubionych części a mianowicie "Pan Kleks w kosmosie". Bomba! Dzieci PRL'u pewnie pamiętają, albo lubią, albo i nie, ale co by tu nie mówić - fajna sprawa. Takich filmowych "bajek" science-fiction teraz już nie robią :)) Niczym Dr.Who wybrałam się więc w podróż w czasie i przypomniałam sobie akurat tę część przygód szanownego Pana Kleksa. Czasami naprawdę warto wracać do takich wspomnień. Co za emocje! Z drugiej strony... chyba jednak jestem "skrzywiona" tematycznie - niczym wierni widzący w tostowym chlebie podobiznę samego Jezusa Chrystusa... tak i ja w trakcie filmu widziałam mnóstwo podobieństw do uwielbianych przeze mnie Gwiezdnych Wojen!! No bo, czy mam przewidzenia, czy może i nie... sami oceńcie... Przecież serialowy syn Komandora Maxa Bensona niejaki Gross aka "Groszek" wysypia się w pościeli z podobizną samego Boba Fetta!


Scena trwa chwilę, chłopiec, uczeń nr 7 - śpi sobie spokojnie i spóźnia się do szkoły na zajęcia. Cała akcja dzieje się w roku (i tu szok totalny!) 2013 :)) Internauci komentują ów filmik, że twórcy bardzo pomylili się w kreowaniu rzeczywistości XXI wieku, skupiając się bardziej na wielkich komputerach i mijając się z prawdą... Ale Kochani - ja mówię NIE! Oni już wtedy przewidzieli kult tematu Gwiezdnych Wojen! Kto by teraz nie chciał wysypiać się w pościeli z wizerunkiem fantastycznego Boba Fetta?? No kto?? Myślę że Fani SW chórem krzyknęliby: "Ja!! Ja chcę!!" I pewnie spory odsetek śpi sobie właśnie w takiej pościeli! Także strzał w dziesiątkę! Fanfary się należą! Dobra, jeden mały szczegół, uśmiech na mojej gębie - gratuluję sobie w duchu spostrzegawczości, fajnie jest... i nagle... Hej! Strój i sposób poruszania się tego właśnie ucznia (i całej jego klasy 3c) - to też w jakimś sensie Boba Fett. Sobie myślę: "Popadam w paranoję z tym Bobem". Jednakże pokażę tu kilka zdjęć, aby jednak udowodnić swoje "widzimisię":


Dobra, strój to sprawa umowna, zaledwie kilka elementów może być minimalnie podobna. Aczkolwiek wyobraźnia robi swoje :) Te paski na nogawkach, odcień... Bla bla... ale sposób poruszania się, to co innego!!


He he - jest plecaczek który powoduje że ciałko bohatera się unosi? Jest! Inny mechanizm go napędza, rozumiem, pozwu do sądu o plagiat nie będzie, ale kurcze, podobieństwo jest tak? Czy tylko ja mam dzisiaj jakieś niewytłumaczalne zwidy :))
Oglądam dalej, bo same przygody mnie osobiście wciągają, mają swój niepowtarzalny klimat, więc oglądanie takiego filmiku z lat 80tych - sprawia, że chłonę fantastyczne emocje, niepowtarzalne wrażenia itd. Następuje scena, gdzie dzieciaki z klasy 3c - szukają robotów transportowych na wysypisku śmieci elektronicznych, które dzielnie pilnuje przed niejakimi Bandami Pajersów, złodziei elektronicznych części - jegomość... Hmn, może przeoczyłam, ale chyba się nie przedstawił, nie ważne - Groszek go rozpoznaje, jako towarzysza broni swojego ojca - Komandora Maxa Bensona... I nie mówcie mi, że facet nie przypomina jakiegoś AT-ST Driver'a, może i samego Richard'a Marquand'a!! O!! Chociaż chyba nie.. Bo ten gościu ma wąsy.. Eee...Rzućcie okiem, albo i dwoma okami na foto poniżej:


W tymże filmie można wyczuć po prostu fascynację Gwiezdnymi Wojnami, śmiem twierdzić, że sami twórcy z premedytacją wykorzystują "podobne" elementy z Gwiezdnych Wojen. To była zresztą produkcja Polsko-Czechosłowacka, która powstała w 1988 roku (pamiętam, że byłam na tym w kinie jako malusi dzieciak!) a zdjęcia kręcono w Polsce, ówczesnej Czechosłowacji a nawet ZSRR :)) Reżyser - Krzysztof Gradowski nie wzorował się już na bazie literackiej Jana Brzechwy, więc chyba moja teza w jakimś stopniu się sprawdza. Co jeszcze kojarzy mi się z Gwiezdnymi Wojnami? No same roboty! :)) Co za wyobraźnia w tworzeniu tych robotów, jak i innych stworów występujących w tym filmie. Weźmy za przykład chociażby te wspomniane wcześniej, poszukiwane przez klasę 3c roboty transportowe! Raban, Durambol czy Silver... Toż to roboty... UWAGA, UWAGA - cytuję: "TRZECIEJ GENERACJI"... :) Brzmi znajomo dla znawców tematyki Star Wars i określenia "trzeciej generacji"?? A jak!!!! Fotko Silvera:


Fajny robocik? Fajny! Oj fajny! :)) Można jeszcze w poszczególnych scenach dojrzeć chociażby kilka Gwiazd Śmierci poustawianych obok siebie...


... później dowiemy się, że to tylko Zakłady Petrochemii z Płocka :)) He he ale zabawa jest i o to chodzi! Fajnie tak po latach zobaczyć sobie film z dzieciństwa i odkryć go na nowo. Trzeba częściej organizować sobie takie wycieczki w czasie w przeszłość :))