środa, 26 września 2012

FANTASTIC FOUR

"I'm Boombastic say me FANTASTIC... Touch me on my back She says I'm Mr. Ro....mantic, call me FANTASTIC..." Lalalala... okey to dziś  Mr. Fantastic będzie śpiewająco prześwietlany na tym blogu :)

Fantastic Four... czwórka super, hiper, fantastycznych, niesamowitych bohaterów - czyli to co maniacy komiksów, filmów oraz figurek itd. kochają jak najbardziej! Nie wszystkie figurki tych bohaterów osobiście mnie zauroczyły, mam w kolekcji tylko dwa charaktery, jeden dzisiaj zaprezentuję. Oczarował mnie od razu, na pewnej internetowej aukcji. Fajna figurka z ciekawą artykulacją, kupiłam, nie żałuję - i po dziś dzień Mr.Fantastic stoi sobie spokojnie u mnie na półce. Niestety trafił do mnie w stanie "używanym" bez dodatkowych akcesorii/części, które z pewnością znajdowały się razem z nim w blisterku. A części o których tu piszę, to kawałki plastiku "przedłużające" jego ręce, nogi oraz szyję imitujące w ten sposób rozciąganie "członków" Mr.Fantastic'a :) Nie dziwię się, że nie przetrwały, pewnie pogubiły się w ferworze zabawy jakiegoś dzieciaka. Przykładowy kartonik z identyczną figurką Mr.Fantastic'a jaką i ja posiadam wygląda tak:


Trochę tych fragmentów ciała było. Kombinacja z pewnością sprawiała frajdę podczas zabawy :) Blister jak widać dość skromny, ale czy to ma jakieś większe znaczenie? Nie sądzę. Ja teraz skupię się na mojej figurce. Opiszę jej artykulację. Może uda mi się przekazać jej czar, który mną owładnął :)



Figurka jest po prostu bardzo przyjemna, sprawia wrażenie delikatnej. Jej sygnaturka to: "FF (c) 2005 Marvel  Made In China Toy Bizz WW". Ma ok 16 cm wysokości, zwróciłam uwagę na to, że zarówno jak i mój egzemplarz - jak i wszelkie inne, które gdzieś widziałam - ma luźne części w miejscach, które służą do wymiany kończyn dodawanych w zestawie. Jest to cena, którą się płaci za kombinacje w wyglądzie i pozowalności figurki. Dla dzieci to pewnie żadna różnica - kolekcjoner jednak może mieć kwaśną minkę, gdy zobaczy "prześwit" w okolicach żołądka Pana Fantastycznego. Cała reszta, czyli wykonanie oceniam już na piątkę z plusem. Rzeźba ciała, włosów, stroju, kolory, pomalowana twarz, kostium - wszystko jest tak jak należy!


Artykulacja także jest rewelacyjna, bardzo rozbudowana, więc ustawianie figurki w różnych pozycjach to czysta przyjemność, tu kolekcjonerzy mają pole do popisu. Nieograniczone możliwości jednym słowem :) Pomimo faktu, że nasza figurka Mr.Fantastic'a to taki w zasadzie chudziuteńki koleś :) Daje radę i trzyma się na swoich nogach. Bomba, to się chwali! :)))



Artykulacja... Zacznijmy od głowy - full wypas, obraca się dookoła, w bok, można ją również przechylać na boki, odhaczmy więc, że głowa jest absolutnie super pod względem artykulacji! Następnie mamy bark... Tutaj jest zastosowany mechanizm, który można spotkać w figurkach firmy NECA typu Street Fighter czy Gears Of War. Najprościej - bark przymocowany jest do ruchomej kulki znajdującej się w górnej części klatki piersiowej, dzięki czemu jego ruchy są zbliżone do rzeczywistych ruchów człowieka. To jest cool :) Oczywiście bark rusza się dookoła oraz w górę i dół. Przedramię ma "nacięcie" które służy do ewentualnych kombinacji z dodatkowymi częściami ciała, więc trudno to zaliczyć do artykulacji, ale załóżmy, że ok - niech będzie, skoro powoduje to jakiś ruch figurki, to jest to element artykulacji :) Figurka posiada także swój autentyczny łokieć, nie tylko zgięcie w ręce, ale jest łokieć (!!!) - czysty szał :)) Rękawica obraca się wokół swojej osi, nadgarstek "giba" się w przód i w tył... i uwaga, uwaga - rarytas- każdym paluszkiem można poruszać! Awesome co?? :) He he he. To naprawdę fajna sprawa, nie zawsze możemy trafić na figurkę z tak rozbudowaną artykulacją!

Niczym "Come To Daddy" Aphex Twin...


Oooohoooooohooooo to akurat było niegrzeczne! :))


Wróćmy do tej rozbudowanej artykulacji, szpanu ciąg dalszy... Klatka piersiowa elegancko się zgina, w talii też jest "nacięcie", obraca się i służy do wymiany kończyn. Teraz mamy uda.. Uda się zawsze uda ustawić w szpagat :) Obrócimy je dookoła, nie ma niespodzianek. Poniżej kolejne "nacięcia" do wymiany kończyn. Skoro były łokcie są i ... tadammm...kolanka!! Tak! :) Buciki obracają się dookoła, oraz zginają w okolicach kostek i palców. (Pewnie i dolnymi palcami można ruszać osobno, tylko trzeba jakoś zdjąć but, ale to już robota dla MacGyver'a!) Mogłam jeszcze zapomnieć o czymś wspomnieć. Widać jednak wyraźnie na zdjęciach, że ten egzemplarz figurki jest ultra-artykulacyjny pod każdym względem! Im więcej możliwości tym lepiej! Myślę, że większość kolekcjonerów się ze mną zgodzi!


Tył prezentuje się też ok co?? Hi hi :)


Profil lewy, profil prawy...


Podsumowanie - Mr.Fantastic to rewelacyjna figurka dla sympatyków tej serii, którzy kochają także komiksy, chętnie przyjęliby go do swojego domu i postawili sobie na biurku, półce lub gdziekolwiek. Polecam, nie ma co się wahać, jeśli tylko nadarzy się okazja - kupujcie od razu!!! Polecam!


piątek, 21 września 2012

ULTRA CORPS

ULTRA CORPS.... Ludziki ok. 30 cm, firmy LANARD, czasem nazywane żołnierzami G.I.JOE czy też zwyczajnie - ACTION MAN, budową ciała w jakimś stopniu podobne są do figurek MADELMAN ... ale mimo wszystko a może właśnie dlatego, że są tak "uogólniane"- zasługują na uwagę, dlatego dzisiaj będzie tutaj mowa o nich!! Zapraszam do lektury :)
Firma Lanard może się co niektórym kojarzyć z brzydkimi "kopiami" figurek G.I.Joe (stworzonych z kolei przez Hasbro). Różnica jest kolosalna, myślę że nic nie pobije Joeyów, które mają sygnaturkę właśnie Hasbro! Oczywiście to moje zdane. Przecież są zwolennicy i sympatycy tych drugich. I o to właśnie chodzi - dla każdego coś innego ma większe znaczenie i bardziej się podoba. Chciałabym jednak zaprezentować tutaj sylwetki 30 cm figurek firmy Lanard, tzw: "Ultra Corps" aby trochę złagodzić wizerunek zabawek firmy Lanard :)) Najczęściej niesłusznie klasyfikuje się je jako "Action Man", no cóż... Obie serie mają tę samą wielkość i ewentualnie "podobną" budowę ciała tudzież prawie taki sam ekwipunek, ciuszki, buty etc. Co nie znaczy, że można je wrzucać do jednego worka - protestuję!!! Oto przykładowy Action Man...


Figurki Action Man (Hasbro) nie zawsze mają ciekawą artykulację, bywają bardzo ograniczone w tej dziedzinie. To chyba jednak najbardziej popularna seria tych zabawek w Polsce, dlatego pewnie stąd to wszechobecne określenie "action man" dla 30cm figurek żołnierzy. Jest to jak najbardziej zrozumiałe, nie można wymagać od wszystkich wiedzy w tym zakresie. Klasyfikacja Action Man to już jest po prostu znak rozpoznawczy i wspólna nazwa dużych figurek żołnierzy. Ja osobiście nie przepadam za oryginalnymi Action Man. Ot po prostu, są to figurki interaktywne, fajne, ale raczej nie zamierzam skupiać się na ich kolekcjonowaniu.
Wróćmy zatem do Ultra Corps. Ta seria ma ciekawszą artykulację, jak już wyżej wspomniałam bardzo podobną do figurek Madelman, nawet wskazujący paluch z prawej ręki jest tak stworzony, aby ludzik ciekawiej trzymał w łapie broń palną lub cokolwiek innego, bo te figurki posiadają sporo dodatków.
Mają także fajne ciuszki i butki :) Tu się mi już gęba uśmiecha od ucha do ucha :) Posiadam dwa egzemplarze tychże figurek. Niestety oba trafiły do mnie w stanie "używany". Parę lat temu kupiłam za bezcen pierwszego, natomiast drugi dotarł do mnie dzisiaj rano. Oba jednak są "powtarzalnymi" charakterami z tej serii, można kupić ich w różnych zestawach, przedstawiających ich jako żołnierzy bądź jako poszukiwaczy skarbów itd. (moi dwaj Ultra Corps to poszukiwacz skarbów i skejter-górołaz heh... taki mix! Mam nadzieję, że się dogadają między sobą na półce!! ;))

Pierwszy Ultra Corps:




Ten osobnik, a raczej jego buźka, to chyba najbardziej popularna wersja, trafiam na niego niemal wszędzie, gdzie przeprowadzam poszukiwania info na temat Ultra Corps. Z oprzyrządowania widać, że lubi wspinaczkę. Brakuje mu jednak deski do zjeżdżania ze stoków... Pozostały mu jednak gogle :) Oryginał z tego co wiem, miał jeszcze czarną czapkę, więc oczywiście - swojej figurce dorobiłam takową, co by mu cieplej było :) Niestety mam pecha, bo trafił do mnie jako zabawka używana, ktoś urwał mu łebek (pewnie jakiś dzieciak z "adhd") a ktoś (pewnie tatuś?) inny tak skleił go "kropelką", że większa część spłynęła po plecach, zostawiając nieciekawy ślad, a brak możliwości ruszania głową trochę smuci. Wiecie jak to jest :( Oprócz tej nieciekawej niespodzianki chyba ogólny stan mogę ocenić na dobry, bo nie będę się przyczepiać do lekko poprutej kurtki, to ewidentna wina słabego materiału! Trudno :) Ludzik ma ładnie pomalowaną twarz, ciekawy strój. Artykulację będzie można zaraz zobaczyć na kolejnych zdjęciach drugiej figurki, tej, którą dziś rano przyniósł mi listonosz :) Sygnaturka (na tyłeczku!!) to: (c) 2003  LANARD TOYS LTD. MADE IN CHINA. CE.

Drugi Ultra Corps:




Ten kolo ma ciut "wyrobione" nogi w kostkach, ale da radę sam spokojnie stać, nie mogę narzekać, kupowałam go jako zabawkę używaną, więc byłam na takie coś przygotowana, oprócz tego jest w bardzo dobrym stanie. Na podstawie dwóch pierwszych fot - można sobie podpatrzeć artykulację. Brakuje mu tylko napisu na kurtce "Ultra Gear" - powinna tam być "naprasowanka", ale wszelaki ślad po niej znikł :) Oddajcie mi mój napis!! :) Doszukałam się pewnej informacji, na jego temat, podobno istnieje kopia tej figurki w ciut mniejszym rozmiarze (26cm). Brakuje mu też sporo ekwipunku, znalazłam foto tej figurki w pudełku, więc można zobaczyć co posiadał...


Kurtka wygląda jakby była szara, ale to tak naprawdę jest odcień zielonego koloru. W tym przypadku także mamy do czynienia z ładnym pomalowaniem twarzy. Poprzednik ma wkomponowane w siebie buciorki, ten ma fajne, gumowe glany, które można ściągnąć. Przyznam się, że próbowałam, ale to może grozić złamaniem nogi, jednak teoretycznie na pewno można to zrobić :) Trzeba uważać! Jego sygnaturka to: (c) 2002 LANARD TOYS LTD. MADE IN CHINA...
To teraz wypadałoby pokazać ich jeszcze razem i osobno... No to lecimy z fotami...




Dałam chłopakom parę pistoletów, nóż... czarne czapki i jest ok :)





Ultra Corps to dopiero początek góry lodowej. Jest sporo figurek 12'', które podbijają serca kolekcjonerów. Nie tylko więc warto znać Action Man, czy kojarzyć Panów z Ultra Corps, ale trzeba też znać duże figurki "żołnierzy, policjantów, poszukiwaczy skarbów" itp. które stworzyła firma Hasbro. Bo Hasbro tworzy jeszcze lepsze ludziki! :) Dlatego będę tutaj od czasu do czasu pisać na ten temat! A żeby np zaprezentować moją ciekawą figurkę STORM SHADOW' a ...


Więc zapraszam serdecznie do odwiedzania mojego blogu !! Pozdrawiam!



środa, 19 września 2012

LENSING NECRO - Review figurki z filmu: "Kroniki Riddick'a"



Chciałam najpierw zrobić mały przegląd takiej, fajnej figurki Punisher'a, ale ostatecznie dzisiaj napiszę trochę na temat pewnej figurki z mojej kolekcji - mianowicie będzie to charakter z fantastycznego filmu: "Kroniki Riddick'a" niejaki - Lensing Necro! Postać pojawiająca się w filmie sporadycznie, ale jednak firma SOTA, postanowiła uwiecznić go w twardej gumie wśród kilku innych charakterów z tego własnie filmu. No i cóż mogę na to powiedzieć? Extra! Fajna postać, ciekawy wygląd i wykonanie. Mam tylko takie jedno, malutkie "ale" - wydaje mi się, że oryginalny Lensing Necro, występujący w filmie, miał krótsze kończyny dolne, bardziej był przygarbiony, niż artykulacja na to pozwala, może to tylko moje "widzimisię", co by jednak nie powiedzieć, bardziej podoba mi się wygląd figurki!! Czyli to moje "ale" jest jak najbardziej pozytywne.
Mojego ludzika zakupiłam luzem 4 lata temu w Anglii za "grosze". Brakuje mu tylko "kabelka" łączącego maskę, przyłbicę czy okular z pleckami :) Już pracuję nad repliką ;) Figurka jednak jest rewelacyjna, dlatego zaraz zaprezentuję tutaj Wam kilka zdjęć!
Gdybym kupiła mojego Lensing Necro w blisterku, wyglądałby tak:


Ciekawy, sympatyczny blister. Wrzucę jeszcze foto przykładowego blisterku tych akurat figurek z tej serii, żebyście mogli sobie zobaczyć "przód i tył":


Na tyle na ile mogłam znaleźć informacje - te figurki Sota wypuściła na rynek w okolicach 2004 roku, lub w 2003. Przepraszam, nie mam blistra jak już wspominałam, a przetrząsanie internetu nie dało mi zbyt dobrego rezultatu. Także mogę się mylić, ale chyba tylko nieznacznie. Jeśli macie ochotę, poczytajcie sobie tego linka lub drugiego linka - są tam zdjęcia i opisy figurek z tej serii :)

Mój Lensing wygląda tak:









Widziałam kilka review na YouTube, ale z wieloma stwierdzeniami nie mogę się zgodzić, faktycznie samą twarz nie można dokładnie zobaczyć przez "wizjer" ale dramatu nie ma, zaraz pokażę zdjęcie, gdzie jednak no widać jego ryjek. Wrzucę też fot opisujący artykulację. Figurka wykonana jest z twardej gumy, osobiście uważam, że pomimo wątłej sylwetki - Lensing Necro ma stabilne i solidne stawy, trzeba by było celowo próbować je połamać. Fantastyczną ma "rzeźbę" ciała, kolory nieco zmieniły się na zdjęciu, to przez gumę z której jest wykonany. Jego wysokość to ok. 18 cm. Na tej figurce nie znajdziecie sygnaturki! Co tu dużo mówić - to świetny ludzik, którego warto mieć w kolekcji.


Szczegóły artykulacji:




To takie szybkie review, ale polecam wszystkim zainteresowanym tę serię figurek. Ja poluję na resztę, ale bez pośpiechu. Miejsce na półce jednak czeka :)))


piątek, 14 września 2012

WAKACJE ADAMA!!

Już nadszedł najwyższy czas, aby przedstawić tutaj na blogu zdjęcia i wspomnienia Adama aka He-Man z wakacji i co znowu się stało?? No tak, kolejny problem - Adam siedzi w areszcie!! Jestem w trakcie zbierania kasy na kaucję... Niestety w chwili obecnej na ten temat nie można nic więcej powiedzieć, ale na dniach gdy tylko wszystko się wyjaśni - sprawozdanie na temat tej afery ukaże się oczywiście tutaj! Dysponuję tylko zdjęciem policyjnym...


Trzeba jednak skorzystać z okazji, dlatego pod nieobecność Adama - zaprzyjaźniony haker (jak się później okazało, jego obecność nie była wcale potrzebna!) włamał się, a raczej tylko włączył laptop Adama :) (Muszę Adasiowi potem wytłumaczyć co to znaczy "zabezpieczenie" i to będzie rozmowa dotycząca nie tylko komputera!) I dzięki temu zabiegowi będzie można w końcu zobaczyć zdjęcia z wakacji Adama!!! No to co lecimy z tym koksem :)) BTW - po włączeniu ów laptopa, przeżyłam szok, zaraz wyjaśnię o co chodzi! Każdy ma prawo mieć ogromnisty "burdel" na pulpicie, ale czy Adam aby trochę nie przesadził? Bo do "tapety" Adama nie mam żadnych zastrzeżeń ;) He he :))) A Wy???


Adam skrupulatnie opisał swoje przeżycia na wakacjach, ale ostatecznie wymagają one sporej cenzury... Dlatego osobiście streszczę wszystko i udokumentuję zdjęciami :)

Jedno z pierwszych zdjęć zostało zrobione zaraz po przybycie Adama do domku letniskowego, dzięki czemu wiemy, że zajmował domek nr 11 i chyba sam Adam był tym faktem uradowany, gdyż ów domek stał na uboczu... Hmn...


Radość i zadowolenie widać choćby na tym zdjęciu poniżej!


Myślę, że Adam nie miał też problemów z rozpakowaniem swoich gratów, których zabrał ze sobą dość sporo. Ale co tam, grunt to dobre zaopatrzenie!!


Tego samego dnia Adam wyruszył na zwiedzanie okolicy i... pstrykanie zdjęć różnym robakom... (z tego to się będzie musiał potem tłumaczyć!! Oj tak!) Co my tu mamy... Jakiś robaczek z cyferką 7 na grzbiecie... Biedronka? Inne obrzydlistwa... Ehhh... No coment!




Następny dzień Adam zaczął od leniwego opalania się... Pytanie brzmi... Dlaczego nie zdjął butów? Kto opala się w takich buciorach???



I tego dnia w zasadzie nasz kochany Adaś nie robił już nic ciekawego... Jak to na wakacjach :) Byczenie się na kocu. Jednakże przeglądając jego foty z wakacji, znajdujące się nota bene w folderze podpisanym: "Heniek_16" - dostrzec można romantyczną cząstkę duszy Adama :) Wygląda na to, że popołudniami Adam wychodził sobie na romantyczne spacery. Pewnie wtedy miały miejsce te wszystkie opisywane w dokumencie tekstowym przez niego przygody. Ale nie będę tu zdradzać pikantnych szczegółów :)



Te 2 zdjęcia powyżej są piękne prawda? Adaś wybierał się także na krótkie wypady na miasto, widocznie "mieszczuch" z niego pełną gębą!


Kolejna niespodzianka - He-Man kocha zakupy! Wiedzieliście o tym? Forsy nie żałował na pamiątki różnego rodzaju! Gumowy ludzik, kuferek na skarby i motor w ...częściach!




Hi hi hi zbierał sobie szyszunie! Jak wiadomo, zakupy bardzo męczą człowieka, potem trzeba się solidnie zrelaksować słuchając muzyki, lub czytając dobrą książkę.. Adam woli komiksy! Pochłaniał komiks "World Of Warcraft cz.1" :) (Autorstwa Simonson'a, Lullabi'ego i Hope'a). Polecam z całego serca wszystkim, nie tylko fanom WOW'a :) Fajna sprawa!





Nasz kochany He-Man wbrew pozorom jest bardzo zaradny! Jeśli przytrafi mu się sytuacja, że za oknem beznadziejna pogoda, pada deszcz, jest zimniej... On się nie poddaje, ale zaczyna sobie elegancko planować dzień tak, aby było wesoło, miło, przyjemnie i przede wszystkim pożytecznie :) Sami zobaczcie jaki z niego Archeolog! Wystarczy łopata i płaszcz przeciwdeszczowy i wioooo... Do zabawy!



Teren piaszczysty, czas kopać... A swoją drogą, to szkoda, że Adam nie zatrudnił się przy budowie jakiegoś odcinka polskiej autostrady, myślę że wówczas już wszystkie odcinki byłyby ukończone i pewnie żadna firma by nie zbankrutowała... Oh well ... Wracajmy do tematu!


Przeglądając zdjęcia w "wykopków" zauważyłam jakieś kolejne w stylu "National Geographic" :) Uwaga, będzie QUIZ! A nawet i dwa! Czy widzisz pająka na fotografi nr 1 i jakiegoś oślizgłego robala na zdjęciu nr 2??? Widzisz? Brawo!!! Kup sobie jakąś nagrodę :)))))

Foto # 1


Foto # 2


Ehhh Adaś to taki żartowniś. Na kilku zdjęciach wyraźnie widać, że kopał sobie dołeczki, niestety nie wiadomo, czy wykopał jakieś ciekawe artefakty? Dobrze, że nie natrafił na jakiś niewypał z czasów drugiej wojny światowej, to by dopiero była "bombowa" pamiątka z wakacji! :)




Później Adam wybrał się na relaksacyjny spacer na plażę...



Kolejny dzień był na szczęście bardzo słoneczny, Adam wypoczął, opalił się, zażył kąpieli w jeziorku. Żyć nie umierać! To jest Farciarz prawda??





Patrząc na trzy ostatnie foty - też macie wrażenie jakby się topił a nie pływał, jak na tak wysportowanego kolesia by wypadało? Nie będę z nim poruszać tego tematu, bo by się pewnie obraził he he... [PS: Uważajcie jakbyście mieli taki sam zwariowany pomysł jak ja bo... Te "classics" figurki idą od razu na dno z niewyobrażalną szybkością ha ha ha! Sprawdziłam to specjalnie dla Was! A co! :)))]


Ostatecznie chyba nic złego się nie stało, może tylko się zakrztusił wodą, ale się pewnie do tego nie przyzna!

Nie jestem też pewna, czy ten nasz Celebryta z Eternii nie przekupił kogo trzeba, bo wygląda na to, że zarezerwował dla siebie całą plażę w promieniu kilku kilometrów! A to mały, przebiegły egoista! No kto by pomyślał?







Reszta dni spędzonych na wakacjach nad jeziorem, przebiegła Adamowi niemal podobnie. Słońce, plaża, kąpiele, lenistwo, zabawa i spacery...




To już koniec prezentacji zdjęć z wakacji Adama :) Miejmy nadzieję, że faktycznie wypoczął, bo już kolejne przygody na niego czekają! Chociażby np takie z "życia wzięte"...


Blehhh... ciekawe kto ten cały bałagan posprząta? :)))