sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!


" Mikołaja bogatego,  śniegu bielusiego (taaa...), choinki pachnącej i gwiazdki świecącej. Minimum stresu, maksimum miłości i tyle radości ile karp ma ości!!!!"
Czy muszę dodawać, że życzę wszystkim wymarzonych, figurkowych prezentów pod choinkę??? Nie?? No więc życzę dodatkowo, aby każdy kolekcjoner znalazł pod choinką jakiś fajny rarytasik do swojej kolekcji!
Pozdrawiam świątecznie :)



czwartek, 8 grudnia 2011

Masters Of The Universe - Review: Tri-Klops


Dzisiaj poświęcę kilka słów na temat bardzo ciekawego bohatera MOTU - mowa o Tri-Klops'ie! Kapitalna postać, bardzo zresztą ciekawa :) Ludzik, który ma w sobie kilka sprzeczności, ale ostatecznie nie są one istotne :) Tri-Klops to członek organizacji "Evil Warriors", którą rządzi Skeletor. No i wszystko jasne :) Ten ludzik był jedną z pierwszych figurek, które zostały stworzone i wypuszczone na rynek. Często można o nim przeczytać, że to postać humanoidalna, a zaraz potem pisze, że jego kolor włosów to czarne/brązowe :) Może lubi odwiedzać fryzjera i robi sobie pasemka, jednakże moje figurki Tri-Klops'a mają jednak czarny kolor włosów. To nie jest ważne zresztą ;) Kolejne dziwne sprzeczności dotyczą jego "hełmu" obrotowego.. Trzy różne gałki oczne, które posiadają inne właściwości. Podobno Tri-Klops widzi równocześnie przestrzeń dookoła, albo widzi tylko w wybranym przez siebie kierunku używając konkretnego oczodołu :) Osobiście uważam, że OK niech tam sobie widzi jak mu się widzi :) A co te oczka potrafią? No cóż, jedno to np noktowizor, drugie widzi tak samo jak kolesie z Teenage Mutant Ninja Turtles, czyli w promieniach gammy :) No i oczywiście posiada zdolność widzenia na bardzo dalekie dystanse :) Fajna sprawa! Tri-Klops także doczekał się swojego mini komiksu, pt: "The Terror Of Tri-Klops"


Niestety nie posiadam tego komiksu, ale już chociażby sam tytuł + kreska bardzo kusi!!!
Co do figurki z 1981 firmy Mattel - której zdjęcia pod spodem zaprezentuję, to powiem tylko, że posiadam egzemplarz w idealnej kondycji!! Brakuje tylko blistra, bo sama figurka sprawia wrażenie jakby 5 minut wcześniej została wyciągnięta z oryginalnego opakowania!! Figurka pochodzi od polskiego kolekcjonera, który dobrze o nią dbał - dlatego teraz ja, mam w swoich zbiorach ten piękny egzemplarz!!


Nigdzie nie ma zarysowań, farba nie odchodzi i jeśli ktoś miał w swoich rękach tego typu figurki MOTU, dobrze wie jak im nogi czasem latają na wszystkie strony świata i trzeba zapomnieć o postawieniu takiej figurki na półce itp. bo jest to niewykonalne. Tutaj jednak od razu widać, że ten Tri-Klops stoi idealnie!! Odważnie, mocno i nie potrzebuje podpórki :) BOMBA dla kolekcjonera!


Ciałko mu się błyszczy jakby został nagle wrestlerem :) Jest zresztą bliźniaczym ciałem samego He-Man'a, różni się tylko poszczególnymi kolorami. Zbroja/pancerz koloru zielonego z elementami pomarańczu jest bardzo fajna. Ma ciekawe rozwiązanie mocowania miecza, w rzeczywistości Tri-Klops musiałby ciągle bandażować prawe udo, by w końcu założyć jakiś ochraniacz z tytanu na nogi i plecy... No chyba, że wcześniej wdała by się w ranę np. gangrena... Ale dobra, nie będę się czepiać, bo tak szczerze uważam, że jest to OK :) Plus takiego rozwiązania to fakt, że nie zgubi się ten mieczyk z upływem lat... zbyt szybko :) Chociaż różnie to bywa :) Oooo a jak już jest mowa o tym mieczyku. Są przynajmniej dwie wersje tej broni. Ta którą ja mam i taka w której rękojeść ma pomalowane na kolor czarny niektóre elementy. Oraz posiada dodatkowy "uchwyt". Drobiazgi, ale występują dość często. Tutaj mój mieczuś:


Kolejne zdjęcie, na którym Tri-Klops jest gotowy do ataku :) I spogląda na nas innym okiem, więc w sumie już teraz nie wiadomo czy patrzy na nas, czy hen.. hen... gdzieś za nami?? Albo czy nie zrobi nam zaraz zdjęcia rengenowskiego? Bo kto to wie, co on tam faktycznie jeszcze potrafi?? Co trzy gałki oczne, to nie dwie prawda?? Taki trochę bardziej wkurzony jest...


Na koniec jeszcze pokażę ciut łagodniejsze oblicze Tri-Klopsa... Takie zagubione, zdziwione... bezradne?


Na ostatnim jakimś cudem ma dwoje brwi :)) Ha ha :) To już może zostawię bez komentarza :)

środa, 7 grudnia 2011

CREEPY FACTORY!!!

Dziś dotarł do mnie oczekiwany, utęskniony, jedyny w swoim rodzaju i chyba jedyny taki na świecie... gadżet Masters Of The Universe, czyli "figurko-ludek"... HE-MAN!! Specjalnie zamówiony w hiper odlotowo-zombiakowo-potworzastej fabryce: Creepy Factory - kto o tej fabryce jeszcze nie słyszał, powinien nadrobić stracony czas i czym prędzej zgłębić temat :) Polecam, zapraszam!! Potworki tworzy jedna osóbka! Paulina ma ogromny talent, wyobraźnię i bardzo ciekawe zainteresowania. Dla bardziej zainteresowanych Jej talentem osób - zapraszam na Jej blog, który znajduje się w rubryce moich polecanych blogów. Dobra, a teraz prezentuję "stworko-HeManka":
Taaaadaammm....


Ma wszystko na swoim miejscu :)))) Nawet "prawdziwe" włoski! I nieograniczone punkty artykulacji :)) Wysokość to prawie 22 cm!! ;)


Miecz, tarcza no i ten "kaloryfer" na klacie :)) Bomba :))


Tył też niczego sobie!! : P


Paulina... Jeszcze raz - wielkie dzięki za fajne emocje i kawałek Twojej pracy, której poświęciłaś sporo czasu! Dziękuję bardzo i pozdrawiam!!

wtorek, 6 grudnia 2011

MIKOŁAJKI :)))))

Wesołego i bogatego Mikołaja wszystkim życzę :))) Dużo figurkowych prezentów, takich porządnych! Spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze!!

czwartek, 1 grudnia 2011

FLIPSHOOOOOOOOOOOT.... :)

Dzisiaj dotarła do mnie bardzo miła paczka, której nadawcą jest Mr. Kolektor :) W środku były figurki oczywiście, za wszystkie bardzo serdecznie dziękuję!! Rewelacja! Najbardziej ucieszył mnie Flipshot, gdyż brakowało mi go w zestawie figurek z "The New Adventures Of He-Man", a teraz dołączył do ekipy. Jest w bardzo dobrym stanie + ekwipunek (co bardzo cieszy!!)  Także serdecznie dziękuję!


Figurka Flipshot'a jest jedną z najlepszych z tej serii (wg mojej skromnej osoby) - szerzej na ten temat napiszę już sooon... Chciałam na koniec jeszcze trochę odbiec od tematu "figurki itp". Dużo się ostatnio mówi o tym, że śnieg pojawi się w ... lutym. Albo, że może nawet w poniedziałek... Cokolwiek się stanie czuję się w obowiązku ostrzec ... uważam, że ZIMA w tym roku będzie bardzo sroga, mroźna, paskudna... :( Niestety! A skąd wiem? Ehhh... Mam takiego wielkiego, kudłatego psa... Pogromcę Kurt'a Angle'ra - HEKTOR mu na imię... No i właśnie on zapuścił sobie teraz długą grzywę, a przecież rok w rok, po zmianie "ofutrzenia" w okresie zimowym jego grzywka wynosi góra 2 koma 7 cm długości! A tu raptem jego grzywa przykrywa mu nochal... Poza tym wcina potrójne porcje. Także na 100% chyba nadciąga zima stulecia!
Ostatnio próbowałam mu przypomnieć, jaki to był słodki, grzeczny, kochany, miły, spokojny, posłuszny jako szczeniak... ale to jakby grochem o ścianę :) Nic nie pomogło, dalej jest nie do zniesienia!


No nic... Pewnie jakoś się przeżyje nadciągającą zimę... :( Brrrrrrr..... :(

FAJNY TEST !!!

Dostałam taki fajny test, zabawę i na początku pomyślałam, że prawdopodobnie to jakieś "głupotki". Ale nie - bardzo fajna sprawa, pośmiałam się, zdziwiłam i w ogóle dobre emocje we mnie wzbudził. Wrzucam go tutaj:


Ten test zawiera tylko cztery krótkie pytania, ale odpowiedzi na pewno Cię zaskoczą. Nie oszukuj samego siebie tylko dlatego, że jestes ciekawy/a odpowiedzi.

Twój umysł i Twoje uczucia są jak spadochron:
Najlepiej gdy są otwarte.
Ten test jest także dobrą zabawą, ale tylko wtedy gdy dokładnie przestrzegasz poleceń.
Nie oszukiwać !!!!!!

POMYSL SOBIE ŻYCZENIE ZANIM ZACZNIESZ!!!!!!

Uwaga: Odpowiadaj na pytania w kolejnosci.

To tylko cztery pytania i jesli przeczytasz je wczesniej, Twoje odpowiedzi nie będą szczere.

Weź kartkę i ołówek i zapisuj swoje odpowiedzi.

Będziesz ich potem potrzebować.

To jest poważny test pytań i odpowiedzi, który powie Ci wiele prawdy o Tobie samym.
Odpowiedz na pytania zgodnie ze swoimi uczuciami.

Uporządkuj następujących pięć zwierząt w wymyslonej przez siebie kolejnosci (tak jak Ci się podoba!!!!). Zapisz to!!
a. krowa
b. tygrys
c. owca
d. koń
e. swinia

Dla każdego z poniższych słów dopisz jedno okreslenie, które pierwsze przychodzi Ci na mysl w związku z nim (pierwsze skojarzenie - czasownik, rzeczownik, przymiotnik - cokolwiek np. koń - zły, biegnie)
a. pies
b. kot
c. szczur
d. kawa
e. morze

Pomysl o ludziach z którymi się znasz i porównaj ich z następującymi kolorami np. różowy - Piotr (nie można porównać tej samej osoby do dwóch kolorów !!)
a. żółty
b. pomarańczowy
c. czerwony
d. biały
e. zielony

Na koniec zapisz sobie Twoją ulubioną liczbę i Twój ulubiony dzień tygodnia.

Gotowe?

Upewnij się, że Twoje odpowiedzi są szczere i odzwierciedlają Twoje PRAWDZIWE uczucia!!!!!

Ostatnia szansa na poprawę.....
Przeczytaj teraz interpretację Twoich odpowiedzi.
Ale najpierw: powtórz swoje życzenie
_________

Pierwsze pytanie odzwierciedla priorytety w Twoim życiu:
Krowa: oznacza KARIERĘ
Tygrys: oznacza HONOR, DUMĘ
Owca: oznacza MIŁOŚĆ
Koń: oznacza RODZINĘ
Swinia: oznacza PIENIĽDZE

Drugie pytanie:
Opis psa to TWOJA WŁASNA OSOBOWOSĆ
Opis kota to OSOBOWOSĆ TWOJEGO PARTNERA
Opis szczura to OSOBOWOSĆ TWOJEGO WROGA
Opis kawy to OPIS TWOJEGO SEKSU
Opis morza to OPIS TWOJEGO WŁASNEGO ŻYCIA

Trzecie pytanie:
Żółty: ta osoba nigdy Cię nie zapomni
Pomarańczowy: tą osobę uważasz za prawdziwego przyjaciela
Czerwony: tą osobę naprawdę kochasz
Biały: to pokrewna dusza
Zielony: ktos kogo będziesz wspominać całe życie

Napisz to przynajmniej w tylu grupach ile wynosi Twoja ulubiona liczba, a Twoje życzenie spełni się w tym dniu tygodnia, który jest Twoim ulubionym.

Ten test pochodzi od Dalaj Lamy w roku milenijnym. Pomysl przez kilka chwil o tym co przeczytałes.

Nie wyrzucaj tego do kosza, napisz dalej w przeciągu kilku dni. Spotka Cię miła niespodzianka.

To prawda, nawet jesli w to nie wierzysz!

niedziela, 27 listopada 2011

Masters Of The Universe - Review: Mantenna


Postanowiłam... że czas najwyższy na odrobinkę "review" moich figurek na łamach tego blogu. Będę prezentować sylwetki poszczególnych bohaterów MOTU, ale nie tylko! Zaczynam od bardzo fajnego Stworka... Na pierwszy rzut pójdzie zatem: MANTENNA

MANTENNA, osobnik ten jest członkiem przefajnej organizacji "Evil Horde", której przywódcą jest tyran nad tyrany (ukochany przeze mnie :P) HORDAK :) Władca Etherii - siostrzanej planety Eternii. Który doprowadził tą piękną, fantastyczną, magiczną krainę w miejsce niezbyt ciekawe... (Eeee mi się tam podoba!)  Ale wracając do Mantenny... To okropny imbecyl, głównie zajmujący się szpiegowaniem, co ułatwiają mu jego gałki oczne. Zaopatrzone w fajne umiejętności. Może Was ogłuszyć promieniem ognistym, pozbawić grawitacji i unieruchomić, albo zamrozić :) Przy czym wydaje ciekawe dźwięki :) Stworek ten ma jeszcze śmieszne "uszy", dziwaczniejszą paszczę i porusza się na czterech odnóżach. Taki przyjemny Gamoń! Jako bohater fikcyjny doczekał się swojego mini komiksu pt: "Mantenna And The Menace Of The Evil Horde"!


Można by jeszcze pisać i pisać, ale od razu przejdę do samej figurki! Jest wg mnie jedną z ładniejszych ze starej, klasycznej wersji figurek MOTU. Cechuje ją taka solidność, ładne kolory, wykonanie, "rzeźba". Jest konkretna, jak zresztą niemal wszystkie z Evil Horde!


Cztery odnóża połączono w pary, uważam że to fajne rozwiązanie i figurka ta nie przypomina np. Modulak'a, który tych kończyn też tam sporo posiada. Mantenna ma spore gabaryty, jako ekwipunek posiada ten typowy w ich gangu "łuczuś",  który w ekstremalnych sytuacjach może posłużyć nam jako eksponat antystresowy... Zahaczamy końcówki, pyk... odhaczyło się... zahaczamy...itd. :) POMAGA! Mantenna ma kuszę koloru szarego. Zamrozi Was np, a później strzeli sobie z kuszy w co mu się tam podoba! Auć!


Oczy w figurce są oczywiście ruchome. Przesuwamy specjalną "wajchę" z tyłu jego pleców i unoszą się w górę identycznie jak bohaterowi w kreskówce. Ot taki elegancki dodatek do już i tak fajnej całości!



Figurka ma także ruchome ręce i również ruchome nogi, w których zastosowano to typowe rozwiązanie na "gumce". Przez co z biegiem czasu figurka może być mniej stabilna. Tułów a jak, także ruchomy. Jedynie głowa w "karku" jest całkowicie sztywna, ale to może dlatego, że szpiedzy ze względu na swoje zajęcie żyją w ciągłym stresie...??? 





Bardzo rzadkim wariantem tej figurki jest opcja z czarnym nietoperzem na łydkach. Osobiście jeszcze nie widziałam takiej figurki Mantenny, no ale występuje. Co jest taką mini ciekawostką. W swoich zbiorach nie posiadam jeszcze wersji z ostatnich lat (2002-2009 itd), a szkoda, bo fajnie wyglądają porównania. Więc jeszcze nie mogę ich tu zaprezentować, ale może kiedyś... ehhh pewnie tak ;)
W czasach PRL'u w sprzedaży pojawiały się u nas gumowe ludziki MOTU kilkucentymetrowe. Tak się składa, że mam takiego gumowego Mantennę, choć niekompletnego. Ktoś mu urwał takie pomarańczowe, gumowe cosik, co mogło przypominać trzy patyczki zakończone kulkami (każdy opis pasuje, można sobie coś wymysleć specjalnie dla siebie!) Oto nasz rodzimy "gumiak":


Temu akurat oczy wychodzą z głowy. Ma ciut inne ubarwienie. Ale co tam! Fajnie, że w ogóle powstał! Wydaje mi się, że nie doczekał się wstąpienia w PRL'owski "Gwiezdny Patrol" (no chyba, że gdzieś, ktoś takiego ma??) - a szkoda i to bardzo, bo pewnie by świetnie go stworzyli!!
Mantenna ma sygnaturkę: (c) Mattel, Inc 1984 

piątek, 25 listopada 2011

Zagraniczne "BOOTLEGI" Masters Of The Universe :)

Już tyle razy tu pisałam o polskich podróbkach figurek He-Man'a & Co. - więc tym razem wspomnę o zagranicznych cudactwach, które powstały po to, aby zadowolić dzieciaki takie jak "Pokolenie PRL" w Polsce :) Trochę lżej, gdy się dowiadujemy, że nie tylko my mieliśmy kiczowate, nielegalne podróbki do zabawy... Inne dzieciaki, z innych krajów także nie mały dostępu do oryginalnych produktów Mattel z różnych tam powodów. Pojawiały się wtedy "wytwórnie" nielegalnych Gwiezdnych Patroli itp. No i w sumie nie było aż tak źle :) Dzisiaj polskie, meksykańskie, węgierskie czy argentyńskie podróbki śnią się po nocach tym kolekcjonerom, którym w dzieciństwie rodzice kupowali fajniuchne figurynki w blistrach. Więc jakaś tam równowaga w przyrodzie jest prawda? Mieliśmy i mamy podróbki, a w obecnych czasach kupujemy sobie na aukcjach internetowych, czy innych okazjach oryginalne figurki o których marzyliśmy jako dzieci. Może rzadko zdobywamy okazy w bdb stanie, czy tam z kompletnym ekwipunkiem ale jednak mamy łatwiej niż zagraniczni kolekcjonerzy, którzy za blistry i polskie bootlegi są gotowi zapłacić naprawdę sporo. Chyba najlepiej to widać na przykładzie figurek Star Wars. O tym już niemal wszystko napisał Kuba Turkiewicz w tym chociażby artykule . Polecam lekturę :) A wracając do "bootlegów" figurek Masters Of The Universe, pozwolę sobie pokazać kilka prześmiesznych zdjęć, na jakie natrafiłam przeglądając różne strony i blogi. Osobiście nie posiadam meksykańskich (chyba wiodą prym w zagranicznych podróbkach MOTU) bootlegów, więc zbyt wiele na temat ich powstania, sprzedaży itd nie jestem w stanie powiedzieć. Jednak oglądając ich zdjęcia - sami sobie możemy sporo o nich powiedzieć! Czy są lepsze od naszego Gwiezdnego Patrolu :) ??? Czy chcielibyśmy takie mieć na pułkach?? Czy mają estetyczny wygląd? Albo zwyczajnie wyrzućmy z siebie: "Hahahahahahaha" :))) Oto kilka fot!


Argentyńska figurka Mer-Man' z blisterkiem. Robi wrażenie mimo wszystko!


Faker KO He-Man... o i tyle doczytałam :))) Eeee ale fajne są.... :))))





Meksykańskie bootlegi - ale OCZY Orka mnie "rozwaliły"! W czasach PRL'u ten sam patent był wykorzystywany w niektórych zabawkach! Pamiętam to dobrze, niestety konkretnych przykładów w chwili obecnej nie mogę przytoczyć :))) Te zdjęcia "zapożyczyłam" z przecudownego BLOGU , który mogę przeglądać godzinami. Niestety ów blog nie jest już często aktualizowany :(




Inne meksykańskie "rewelacje". Czyż Skeletor z 1 zdjęcia nie miażdży?? Jak by tu powiedział mój Szwagier: "Masakrystycznie miażdży!" I pierwszy raz miałby rację :P



Tutaj mamy fajny blisterek, jakiś ciekawy ekwipunek, żywe kolory. Fajna rzecz. Ładne to po prostu :) Ogólnie temat: BOOTLEGI - to ciekawy temacik dla kolekcjonerów i nie tylko :)
Pozdrawiam!

czwartek, 24 listopada 2011

Katastrofa prosto z Allegro...

Jak to często bywa w życiu rasowego kolekcjonera, kupujemy różności na serwisach typu Allegro, no bo jest to przecież miejsce, gdzie znajdziemy niemal wszystko :) Wszystko co zbieramy, potrzebujemy, poszukujemy itd. Jakiś czas temu brałam udział w licytacji figurki He-Man'a z lat 80tych... Kilka osób ze mną licytowało, no ale udało mi się wygrać licytację :) Fajna sprawa, radocha na 102... Transakcja przebiegła wyśmienicie, szybko, konkretnie.. Szok nastąpił w chwili, gdy odbierałam przesyłkę z rąk listonosza, który tak jakoś dziwnie mi się przyglądał, ale i ja po paru sekundach miałam dziwną minę, gdyż przesyłka owa wydzielała intensywny zapach PLEŚNI z pierwszego tłoczenia! No to może zdjęcia powrzucam. Najpierw to autentyczne z aukcji (jak ktoś rozpozna, że przegrał ze mną licytację, to pewnie ręce będzie zacierał z radości, że jednak przegrał :) ) Tak oto zaprezentowano figurkę:


Słoneczko i te sprawy + opis, że figurka He-Mana z lat 80tych i bla bla bla, że niby rarytas dla kolekcjonerów... No zgadza się gdyż Battle Armor He-Man to fajna sprawa, dość często niespotykana w Polsce. Zwyczajnie się dałam nabrać... Niestety. A tutaj wrzucam zdjęcie tej samej figurki, choć może bardziej "przybliżone"...


Opis, stan, wygląd - nic nie zgadzało się z prawdziwym stanem, ale to można jakoś tam zaakceptować, to się zdarza, ale żeby sprzedawać coś spleśniałego... dla paru złotych? Ludzie, dajcie żyć :) Albo "Premierze jak z tym żyć????" Trochę wysiłku mnie kosztowało doprowadzenie tejże figurki do takiego stanu, aby już w miarę fajnie wyglądała i odzyskała zapach zwykłego plastiku :) Ale nie zrobię z tej okazji "tutorialu" :) Życzę sobie i innym kolekcjonerom, aby takich przygód nie zaliczali!

wtorek, 8 listopada 2011

Nalepki, naklejki, naklejeczki :)

Kto pamięta gumy do żucia z naklejkami "The New Adventures Of He-Man"??? No kto? Ręka do góry! Jeśli ktoś pamięta, to bardzo fajnie :) Proszę sobie wyobrazić wizualizację pamięciową tych naklejek... bo niestety ja ich już nie posiadam :( A chętnie bym je tutaj pokazała... :( Ale w tamtych czasach naklejki różnorodne to był szał! Czy to z Donaldem, czy z Whitney Houston, czy nawet ze Smerfami, o New Kids On The Block już nawet nie wpomnę - po prostu szał, trzeba było kupić i obkleić nimi drzwi, plakaty, biurka itd. Ja sobie w tamtych czasach też kleiłam gdzie popadło. Czasem wykorzystywałam do tego moją łepetynę i zamiast na ścianę, nakleiłam daną naklejkę do zeszytu, dlatego dziś mogę tu zaprezentować parę naklejek, które się dzięki temu zachowały. Proszę, naklejki z serii: "The New Adventures Of He-Man"


To była jedna, wielaaa naklejaaa na liliowym tle :) Tylko He-Man i Quakke, ale jaka radocha :) Kupiłam ją na odpustowym straganie :) Gdyby tak przejrzeć google, traficie na szereg starych naklejek He-Man'a, które można było kupić za granicą. Oooo np te:




Ehhh... Nie dość, że takie fajne, to jeszcze były wypukłe... [Uważam, że dzieciaki z zagranicy to się miały jednak lepiej :( ...] Idealne na drzwi, ściany i biurko :P

środa, 2 listopada 2011

Bashasaurus - Heroic Combat Vehicle!

Bashasaurus - pojazd z serii Masters Of The Universe to bardzo ciekawa zabawka! Trafił do mnie całkiem niedawno w idealnym stanie! Niemal jak nówka! Bez śladów użytkowania, całkowicie wyposażony we wszystkie części, naklejki, "dodatki". I jest to z pewnością najfajniejszy "pojazd" w mojej kolekcji MOTU.





Wszystko działa jak należy. Po naciśnięciu żółtego guzika - rączka z głazem (którego długość można regulować) - posuwa się w przód i w tył. Jest także miejsce, gdzie He-Man bądź inna postać może sobie położyć broń :) Kółka chodzą bez problemu. "Głowa" pojazdu jest ruchoma i można ją wymontować. Co tu dużo mówić - fajna sprawa. A jak to wygląda z figurką? A zobaczmy sobie Teelę w akcji :)



Fajnie? No ba! Te naklejki w nienaruszonym stanie od 1985 roku robią wrażenie! I co ciekawe, ten pojazd trafił do mnie z rąk osoby, która nie dość, że bardzo dbała o swoje "zabawki" to jeszcze jest to osoba z Polski! Więc nie zawsze jest tak, że w naszym kraju tego typu rzeczy są niedostępne! Czasem wystarczy szukać, a czasem to nas ktoś znajdzie :) I tak trafiają PEREŁKI do naszych kolekcji :)

czwartek, 27 października 2011

Rotocast He-Man

Dzisiaj trafiła w moje łapki ok.31 cm figurka He-Man'a! Jest ogromniasta i sporo waży!! Całkiem niedawno się dowiedziałam, że w 2003 roku takie figurki powstały i z tego co jeszcze mi wiadomo, jest taki sam Skeletor ("Rotocast"). Jako ekwipunek posiadają tylko miecz. Mój Rotocast He-Man swój mieczyk przegrał najprawdopodobniej w karty tudzież warcaby, więc nie mogę się nim teraz tu pochwalić, będziemy go z pewnością szukać! Natomiast figurka jest fantastycznym gadżetem w kolekcji, nawet się zastanawiam, gdzie by ją tu umiejscowić... ? Na której półce? Albo na biurku? Gdziekolwiek ją postawię będzie się rewelacyjnie prezentować. Wrzucam zdjęcia:


Nie ma problemów ze stabilnością. Zamek Grayskull dodatkowo służy tutaj jako punkt odniesienia - widać jaki to kolos w świecie figurkowym :))


Punkty artykulacji to oczywiście głowa, barki, łokcie (ruchome łokcie są rzadkością w figurkach MOTU z serii z 2002/2003 itd) tułów, nogi (niestety już nie w kolanach... ale to jest akurat norma w figurkach MOTU z serii 2002... ). Cała figurka jest wykonana z plastiku oprócz "sukieneczki", którą sobie tutaj He-Man przywdział. Jest ona wykonana z gumy. Wrzucę jeszcze taki focik z innymi figurkami He-Man'a. Jeszcze bardziej można zobaczyć ogrom tej figurki :)


Pomimo tego iż Rotocast He-Man góruje nad swoimi pozostałymi replikami - to jakoś minkę ma nietęgą. Taki smutniutki jest :( Ale to pewnie dlatego, że wypaplałam, że w karty i warcaby nie potrafi dobrze grać :)
Za tę fajniutką figurynkę dziękuję Kolektorowi !!! :)))