niedziela, 4 marca 2012

STREET FIGHTER - NECA - RYU :)

Nic tak nie cieszy jak oczekiwanie na pakunek z ciekawą zawartością... Jakiś czas temu postanowiłam sprawić sobie figurkę RYU firmy NECA, w alternatywnym kostiumie :) Hasło Street Fighter zawsze było bliskie memu sercu !! No więc nadszedł ten moment i listonosz przyniósł paczkę!


Karton był 3 razy większy os samego blistru z figurką, ale co tam ;)


W środku pudełko z figurką bardzo dobrze zabezpieczono. Dzięki czemu otrzymałam wszystko w idealnym stanie!!


Blister nie jest zbyt wyszukany, ale za to konkretny, zaopatrzony w ciekawe informacje typu: grupa krwi Ryu to 0 lub info, że Ryu nie lubi pająków - to lubię! Fajna sprawa!


Coś co charakteryzuje figurki Street Fighter - to dodatkowy zestaw rąk czy główek. No przecież jest to hiper frajda dla kolekcjonerów!! Pod warunkiem, że nie jest tak jak przytrafiło się pewnemu kolekcjonerowi, który kupił figurkę Ken'a Masters'a - dostał w blisterku zapasowy komplet tych samych par rąk - PORAŻKA :) Zdarza się... Ale wracając do tematu... Dodatkowy set w tej figurce Ryu - to ręce, które imitują "walnięcie komuś w baniak HADOUKENEM..." :)))


HADOUKEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEENN.... Poszło!


Pozowalność figurki jest też rewelacyjna! 35 punktów artykulacji.. tyle rekomenduje napis na pudełku. Ciut wątpliwa sprawa, ale to nie ma znaczenia. Jeśli poświęcimy 30 min na "rozruszanie" stawów figurki - zapomnimy, że ma 35 punktów - wtedy po prostu nie będzie pozycji, której Ryu nie sprostałby wykonać! (Czy tylko mi się wydaje, że chyba wkroczyłam na niewłaściwy temat??) Fakt, że figurka jest nowiutka, sprawia iż no jest problem na początku z rozruszaniem. Tutaj też warto pamiętać, że trzeba być cierpliwym i nie wyrwać przypadkiem łokcia ze stawu... Wymiana dłoni to już nie jest problem. Możliwe jednak, że z biegiem czasu mogą wystąpić problemy z "poluzowaniem".. Czyli od nas zależy... jak często się będziemy bawić tą figurką ;) Powrzucam fotki Ryu w kilku "pozycjach".








Gdybym zdecydowała się bardziej przyłożyć do kolekcjonowania figurek Street Fighter, to z pewnością z większym zainteresowaniem szukałabym figurek firmy SOTA! Oni już niestety nie produkują serii Street Fighter, NECA się tym teraz zajmuje (rozkręcają się, gdyż nie wiele charakterów powstało, ale pewnie się rozkręcą bardziej! Albo i nie...?). Figurki SOTA w mojej opinii są bardziej zbliżone wyglądem do bohaterów tej serii. Anatomia, kolorystyka itp. Także te figurki posiadały dodatkowe sety dłoni itd. Były a raczej są bardziej magiczne.


Co by jednak nie powiedzieć, figurki produkowane przez NECA też warto posiadać na swojej półce. I jeśli ktoś zastanawia się nad kupnem - osobiście polecam! Naprawdę warto!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz