wtorek, 2 sierpnia 2011

GALAXY WARRIORS

Dziś jak co dzień, rzuciłam okiem na stronicę poczciwego Kolektora :))) i przeczytałam niemal jednym tchem dzisiejszy NEWS. Zapraszam do jego lektury! A dlaczego o tym wspominam? Otóż już dawno powinnam poruszyć ten sam temat, a mianowicie: "Galaxy Warriors". Można też mówić tu o "Galaxy Fighters, Galaxy Warriors, MOTU Bootlegs, MOTU Knock-Off Lines...." każde z tych określeń doprowadzi nas do setek stron www, gdzie znajdziemy sporo ciekawych informacji na temat tych właśnie figurek. Ja sama już się trochę pogubiłam, czy to jednak oryginalna linia czy same bootlegi (skłaniam się ku tej drugiej odpowiedzi.) Prawda chyba tkwi pośrodku. Figurka o której pisze Kolektor to chyba ta z serii bardziej oryginalnych :) Wrzucę tutaj kilka fot, na podstawie których można sobie zobaczyć różnice poszczególnych serii tych "stworów". Dodam tylko, że jako mała dziewczynka posiadałam jedną z figurek Galaxy Warriors (zakupioną luzem na jakimś straganie odpustowym) - dziś wiem, że ten stworek nazywa się ANUBI. (Tfuuu wróć! Ja posiadałam podobnego ludzika z serii Galaxy Heroes - Anubis Wolf! Matko można się nieźle pogubić w tej tematyce! :))


ANUBI był figurką toporną, punkty artykulacji to tylko ręce. Głowa sprawiała wrażenie "ruchomej" ale za cholerę nie dało się jej poruszyć. Był stworzony z twardej gumy, nogi miał "stopione" z nieruchomym tułowiem. Ot ludzik taki sobie... Dziś widzę zdjęcia, gdzie te figurki mają 6 punktów artykulacji... I tu pewnie jest pierwsza dziwaczna niespodzianka. Niektóre mają 6 pkt, inne tylko 2. Podrzucę tutaj wyraźne zdjęcie figurki z tylko ruchomymi rękoma:


Taki właśnie był ten mój ANUBI. Niemal identycznie wykonaną figurkę przedstawił na swojej stronie Kolektor, jednakże jego figurka ma więcej elementów ruchomych, różnią się tylko jego "wristbandy". Jego figurka ma tzw: "bumpy wristband" a ta tutaj powyżej ma: "circular wristband" :) Obie posiadają jednak tę samą sygnaturę:  "Sungold Made In Hong Kong". Więc żeby jeszcze bardziej "namieszać",  pokażę tutaj kilka figurek "Galaxy..." dziwolągów z mojej kolekcji. Oto moje przystojniaki:


One nie mają sygnaturki "Sungold..." ale tylko "Made In China" :) Posiadają jednakże 6 pkt artykulacji oraz te przepiękne "circular wristbandy" na przegubach. Dodatkowo "kolesie" w zielonych gatkach, mają te wristbandy "uwalone" niebieskim brokatem :)))


Tutaj wrzucam foto z sygnaturkami poszczególnej serii, czyli tej właściwej i moich dziwaków:


Jest jeszcze jeden szczegół, który rzucił mi się w oczy, otóż różnią się one rzeźbieniem ciał, różnie zresztą potem zestawionym, ale te bardziej "oryginalne" mają na bucikach takie "szykowne" rozcięcia, podejrzewam, że to po prostu bardziej doświadczeni "woje", których buciory przeszły znacznie większą część galaktyki :) Ktoś zdaje się już pisał o różnicach występujących w tym rodzaju figurek, bo trafiałam na googlach na zestaw np takich zdjęć:


Osobiście stwierdzam, że te figurki wcale mnie nie "ruszają", a wręcz przeciwnie, odbieram je jako pokraczne karykatury figurek MOTU :( Zdaję sobie sprawę z tego, że mają one swoich fanów... I że już zawsze będą kojarzone z moimi kochanymi "Motusiami", cóż począć? Ehh...


A tutaj prezentuję zdjęcie dla porównania wielkości i rzeźby ciała... (Man-At-Arms wystąpił tutaj jako model,  gdyż Prince Adam odmówił... :)) :P) Cokolwiek by jednak nie napisać o tych figurkach "Galaxy..." - są taką kolekcjonerską ciekawostką, przeplatającą kilka światów figurkowych :))) A jak je każdy z nas odbiera, to już zupełnie inna sprawa... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz