piątek, 21 września 2012

ULTRA CORPS

ULTRA CORPS.... Ludziki ok. 30 cm, firmy LANARD, czasem nazywane żołnierzami G.I.JOE czy też zwyczajnie - ACTION MAN, budową ciała w jakimś stopniu podobne są do figurek MADELMAN ... ale mimo wszystko a może właśnie dlatego, że są tak "uogólniane"- zasługują na uwagę, dlatego dzisiaj będzie tutaj mowa o nich!! Zapraszam do lektury :)
Firma Lanard może się co niektórym kojarzyć z brzydkimi "kopiami" figurek G.I.Joe (stworzonych z kolei przez Hasbro). Różnica jest kolosalna, myślę że nic nie pobije Joeyów, które mają sygnaturkę właśnie Hasbro! Oczywiście to moje zdane. Przecież są zwolennicy i sympatycy tych drugich. I o to właśnie chodzi - dla każdego coś innego ma większe znaczenie i bardziej się podoba. Chciałabym jednak zaprezentować tutaj sylwetki 30 cm figurek firmy Lanard, tzw: "Ultra Corps" aby trochę złagodzić wizerunek zabawek firmy Lanard :)) Najczęściej niesłusznie klasyfikuje się je jako "Action Man", no cóż... Obie serie mają tę samą wielkość i ewentualnie "podobną" budowę ciała tudzież prawie taki sam ekwipunek, ciuszki, buty etc. Co nie znaczy, że można je wrzucać do jednego worka - protestuję!!! Oto przykładowy Action Man...


Figurki Action Man (Hasbro) nie zawsze mają ciekawą artykulację, bywają bardzo ograniczone w tej dziedzinie. To chyba jednak najbardziej popularna seria tych zabawek w Polsce, dlatego pewnie stąd to wszechobecne określenie "action man" dla 30cm figurek żołnierzy. Jest to jak najbardziej zrozumiałe, nie można wymagać od wszystkich wiedzy w tym zakresie. Klasyfikacja Action Man to już jest po prostu znak rozpoznawczy i wspólna nazwa dużych figurek żołnierzy. Ja osobiście nie przepadam za oryginalnymi Action Man. Ot po prostu, są to figurki interaktywne, fajne, ale raczej nie zamierzam skupiać się na ich kolekcjonowaniu.
Wróćmy zatem do Ultra Corps. Ta seria ma ciekawszą artykulację, jak już wyżej wspomniałam bardzo podobną do figurek Madelman, nawet wskazujący paluch z prawej ręki jest tak stworzony, aby ludzik ciekawiej trzymał w łapie broń palną lub cokolwiek innego, bo te figurki posiadają sporo dodatków.
Mają także fajne ciuszki i butki :) Tu się mi już gęba uśmiecha od ucha do ucha :) Posiadam dwa egzemplarze tychże figurek. Niestety oba trafiły do mnie w stanie "używany". Parę lat temu kupiłam za bezcen pierwszego, natomiast drugi dotarł do mnie dzisiaj rano. Oba jednak są "powtarzalnymi" charakterami z tej serii, można kupić ich w różnych zestawach, przedstawiających ich jako żołnierzy bądź jako poszukiwaczy skarbów itd. (moi dwaj Ultra Corps to poszukiwacz skarbów i skejter-górołaz heh... taki mix! Mam nadzieję, że się dogadają między sobą na półce!! ;))

Pierwszy Ultra Corps:




Ten osobnik, a raczej jego buźka, to chyba najbardziej popularna wersja, trafiam na niego niemal wszędzie, gdzie przeprowadzam poszukiwania info na temat Ultra Corps. Z oprzyrządowania widać, że lubi wspinaczkę. Brakuje mu jednak deski do zjeżdżania ze stoków... Pozostały mu jednak gogle :) Oryginał z tego co wiem, miał jeszcze czarną czapkę, więc oczywiście - swojej figurce dorobiłam takową, co by mu cieplej było :) Niestety mam pecha, bo trafił do mnie jako zabawka używana, ktoś urwał mu łebek (pewnie jakiś dzieciak z "adhd") a ktoś (pewnie tatuś?) inny tak skleił go "kropelką", że większa część spłynęła po plecach, zostawiając nieciekawy ślad, a brak możliwości ruszania głową trochę smuci. Wiecie jak to jest :( Oprócz tej nieciekawej niespodzianki chyba ogólny stan mogę ocenić na dobry, bo nie będę się przyczepiać do lekko poprutej kurtki, to ewidentna wina słabego materiału! Trudno :) Ludzik ma ładnie pomalowaną twarz, ciekawy strój. Artykulację będzie można zaraz zobaczyć na kolejnych zdjęciach drugiej figurki, tej, którą dziś rano przyniósł mi listonosz :) Sygnaturka (na tyłeczku!!) to: (c) 2003  LANARD TOYS LTD. MADE IN CHINA. CE.

Drugi Ultra Corps:




Ten kolo ma ciut "wyrobione" nogi w kostkach, ale da radę sam spokojnie stać, nie mogę narzekać, kupowałam go jako zabawkę używaną, więc byłam na takie coś przygotowana, oprócz tego jest w bardzo dobrym stanie. Na podstawie dwóch pierwszych fot - można sobie podpatrzeć artykulację. Brakuje mu tylko napisu na kurtce "Ultra Gear" - powinna tam być "naprasowanka", ale wszelaki ślad po niej znikł :) Oddajcie mi mój napis!! :) Doszukałam się pewnej informacji, na jego temat, podobno istnieje kopia tej figurki w ciut mniejszym rozmiarze (26cm). Brakuje mu też sporo ekwipunku, znalazłam foto tej figurki w pudełku, więc można zobaczyć co posiadał...


Kurtka wygląda jakby była szara, ale to tak naprawdę jest odcień zielonego koloru. W tym przypadku także mamy do czynienia z ładnym pomalowaniem twarzy. Poprzednik ma wkomponowane w siebie buciorki, ten ma fajne, gumowe glany, które można ściągnąć. Przyznam się, że próbowałam, ale to może grozić złamaniem nogi, jednak teoretycznie na pewno można to zrobić :) Trzeba uważać! Jego sygnaturka to: (c) 2002 LANARD TOYS LTD. MADE IN CHINA...
To teraz wypadałoby pokazać ich jeszcze razem i osobno... No to lecimy z fotami...




Dałam chłopakom parę pistoletów, nóż... czarne czapki i jest ok :)





Ultra Corps to dopiero początek góry lodowej. Jest sporo figurek 12'', które podbijają serca kolekcjonerów. Nie tylko więc warto znać Action Man, czy kojarzyć Panów z Ultra Corps, ale trzeba też znać duże figurki "żołnierzy, policjantów, poszukiwaczy skarbów" itp. które stworzyła firma Hasbro. Bo Hasbro tworzy jeszcze lepsze ludziki! :) Dlatego będę tutaj od czasu do czasu pisać na ten temat! A żeby np zaprezentować moją ciekawą figurkę STORM SHADOW' a ...


Więc zapraszam serdecznie do odwiedzania mojego blogu !! Pozdrawiam!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz