czwartek, 6 września 2012

MADELMAN - uzupełnienie :)

Ponownie pozwolę sobie poruszyć temat hiszpańskich figurek Madelman, o których pisałam już sobie jakiś czas temu TUTAJ. Ponieważ otrzymałam wiadomość z zapytaniem min. jaka jest sygnaturka na tego typu figurkach. Faktycznie, temat trzeba jeszcze ciut rozwinąć :) Także z przyjemnością napiszę kilka dodatkowych słów oraz zaprezentuję kolejne zdjęcia. No to lecimy...
Sygnaturka - no nie uwierzę, ale zapomniałam wspomnieć poprzednio o jakże ważnej sprawie - jaką jest własnie sygnaturka na figurce! Sygnaturka, która gwarantuje oryginalność figurki. Mój Madelman (jak i wszystkie inne oczywiście) ma napis na "plecach" w języku hiszpańskim: "Madelman. Popular De Juguetes"


Jest to zatem ciekawa wskazówka dla tych, którzy poszukiwać będą tych figurek, aby łatwo i szybko sprawdzić czy to oryginał.
Ostatnio także wspominałam o dodatkach do mojej figurki Madelman. Rozpiszę się ponownie na ten temat, aby uściślić kilka kwestii. Mówiłam o kaburze na broń, ale tak naprawdę pomyliłam się odrobinkę (wyszło na jaw że nie za często się nim bawię :)) - otóż to nie jest kabura, lecz pokrowiec na telefon. Broń natomiast Madelmana może trafić do kieszeni płaszcza :) Obie bronie palne mojego Madelmanka mają niestety jeden wspólny tłumik, nie będę marudzić, że przydałby się drugi he he oj nie! Wrzucam zdjęcia na których widać pokrowiec na telefonik i oba pistoleciki i ogólnie, to taki mały pokaz "pozowalności" mojego Agenta.




Jeśli już ponownie poruszyłam temat tej akurat figurki, to na koniec powrzucam fotografie na których możecie zobaczyć jak wyglądają poszczególne punkty artykulacji. Poprzednio nie pokazałam tego szczegółowo na zdjęciach. Zacznijmy od główki! :)


Głowa jest idealnie obrotowa :) Na tzw. kulce - można więc nieźle nią pokręcić, dodatkowo Agent może pokazać nam kiwając głową w przód i w tył, że jest "za a nawet przeciw".


Tutaj z kolei wyraźnie widać jak zginają się jego ręce na przegubach i łokciach, to samo dotyczy barków, ale niestety nie jestem w stanie pokazać tego na zdjęciu, gdyż mam poważny problem z rozebraniem go z tego golfiku. Wybaczcie zatem, nie będzie rozbierania... No chyba że za chwilkę! Spodnie pójdą w dół! Póki co przejdźmy do fotki z nagim torsem :)


Sexy kaloryfer :) Heh... widzimy wyraźnie, że artykulacja jest tutaj jak najbardziej ok :) Teraz poproszę wszystkie dzieci i osoby niepełnoletnie aby zatkały uszy, bo będzie nieco erotyki ;)


Niezbyt wyraźnie to widać, ale trzeba wierzyć mi na słowo, że nogi w biodrach "gibają" się w przód i w tył oraz na boki... Piszę chaotycznie, ale w głębi duszy wiem, że wszystko rozumiecie :)) Przechodzimy do ...kolanek i stópek:) Tutaj nie będę się szczególnie rozpisywać, bo będę monotematyczna, wszystko widać jak na dłoni. Proszę bardzo:



No cóż... Tym razem to chyba już wszystko? A jeśli nie, doniosę tutaj uprzejmie o ewentualnych, innych ciekawostkach. Mój Agente Madelman cierpliwie pozował do zdjęć, ale niestety nie ma nic za darmo! Zażyczył sobie sporego honorarium!! Ale co tam, siano nie gra roli! Pozdrawiam!




2 komentarze:

  1. Hej, zapraszam Cię na mój nowy (tym razem już naprawdę regularnie aktualizowany) blog o jakże odkrywczej nazwie blogwallasa.blogspot.com :) Będzie tam trafiało wszystko co jest związane z moim życiem jako fana zabawek i będzie to moja baza na blogspocie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za zaproszenie! Odwiedziłam Twój blog, jest bombowy. Wrzucam odnośnik do polecanych stron ;) Pozdrawiam również!! :)

    OdpowiedzUsuń