Zapraszam także na Instagram: @evil_lyn.komixiara oraz @rusted_wasteland !!!- * EWELINA G.*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IMPERIAL SKELETON. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IMPERIAL SKELETON. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 stycznia 2023

VINTAGE IMPERIAL INC. - RUBBER SKELETON

 IMPERIAL INC - GUMOWY SZKIELET


Dorwałam w końcu oryginalnego, gumowego szkieletka Imperial Inc.
Protoplasta wszystkich kościotrupów oryginalnych i bootlegów.
Odlew niemal idealny, z oryginalną sygnaturką Imperial.

Oto i on:


Przemiła Pani Agnes sprzedała mi ten egzemplarz. Pani Agnes kupiła go w latach 70tych (gdzieś na początku) w Niemczech.

Właśnie z tej formy powstawały te najbardziej popularne bootlegi w latach 70-80-90tych.
Więcej informacji na ten temat: TUTAJ

I nadal są "produkowane" gumowe szkielety z formy Imperial, ale gołym okiem widać kolosalne różnice w odlewie i jakości.
Te stare zabawki były robione ze zdecydowanie lepszej jakości gumy.
Współczesne są znacznie gorsze.



Pierwowzór jest estetyczny.
Oczodoły dokładnie pomalowane.


Lepsze wykonanie całego szkieletu:


"MADE IN CHINA" bez błędu w pisowni 😉


Różnice w wyglądzie z późniejszymi odlewami:


Nawet kościotrupy z lat 80tych już są w gorszym stanie!


Sygnaturka:


Mój okaz niestety ma tę sygnaturkę w nie najlepszym stanie, ale lepsze to niż nic.
Oryginalne szkielety Imperial były przeważnie kilkukolorowe. Guma była pomalowana najczęściej dwoma głównymi kolorami, ale dodatki w postaci pomalowania zębów, oczodołów czy pęknięć na czaszce to kolejne kolory.

Zdjęcie przykładowe:

(google.com)

Biały egzemplarz to rzadkość, tym większa radość z jego posiadania!

😎

PS: Do siego roku!
Właśnie skończyłam kilkutygodniową walkę z zabójczą GRYPĄ!
Uważajcie na siebie, bądźcie zdrowi i szczęśliwi w tym nowym 2023 roku!

poniedziałek, 30 września 2019

GUMOWE SZKIELETY W SKLEPACH BRICOMARCHE...


Ostatnio spotkała mnie bardzo miła niespodzianka! 
Będąc w sklepie BRICOMARCHE skupiłam się na poszukiwaniu i zakupieniu, głównie pewnych narzędzi itd. Ale pora roku jest taka, że w Polsce zaczyna się gorączka o nazwie: "Halloween".
Dwa ogromne regały znajdujące się blisko wejścia, rzucały się wybitnie w oczy, bo były obładowane gadżetami związanymi z tym świętem.
Mnóstwo lampionów w kształcie dyni, czapki czarownic, świeczki i włochate pająki...
Tyle zobaczyłam (przyjęłam do wiadomości) i poszłam szukać kleju epoksydowego...
Po drodze zahaczyłam o regał z dodatkami do akwarium i nagle słyszę, gdzieś zza zakrętu, jak jakiś facet zwraca się do żony mniej-więcej tak: "Zobacz, tutaj są wiszące gumowe szkielety..."
Poszłam do niego szybciej niż jego żona!
I faktycznie, trzeci regał z towarem świątecznych dobroci Halloween ukazał się moim oczom!
Trochę to nieprzemyślana decyzja, aby tak udekorowany regał umieścić dalej od tych głównych, gdzieś za zakrętem...

(bricomarche/facebook)

Koniec - końców bomba!
Od bardzo dawna, nie miałam okazji nabyć w sklepie gumowych szkieletów z formy "Imperial", tak osobiście, namacalnie, sięgnąć ręką po wiszące okazy i włożyć do koszyka!
One są wręcz idealną kopią tych starych, poczciwych "Imperiali"!


Cena za sztukę to 5,45 gr 
Dwie opcje kolorystyczne do wyboru. Zielonkawy oczywiście świeci w ciemnościach :)
Wysokość to ponad 33 cm
Brak dodatkowej farby w oczodołach, nosie czy na zębach, jak to przeważnie bywa w tego typu szkieletach!

Co ciekawe, one wyjątkowo nie są sprzedawane w woreczkach, tylko są luzem przypięte do kartonika.



Front kartonika zawiera zdawkowe informacje, natomiast na odwrocie możemy zobaczyć konkretne, polskie info.


To nie koniec niespodzianek. Jak już wspomniałam, te akurat szkielety są wykonane z formy po starych vintage "Imperial". Ale posiadają unikatową sygnaturę na lewej łopatce!


"Made In Taishan Guangdong China 17060 HFW12 MFG-DATE: APR-JUN/2017"

(Jeśli dobrze odczytałam... Natomiast na prawej łopatce jest liczba 1 oraz źle odlany napis, strzelam, że chodzi o słowo: CHINA. Chociaż, naprawdę trudno to potwierdzić!)

Trzeba przyznać, że sygnaturka pokaźna... konkretna.
Jeśli ta forma jest wykorzystywana do "odlewania" szkieletów z formy "Imperial" od kwietnia 2017 roku, to jest to kolejne potwierdzenie mojego stwierdzenia, że stare zabawki z lat 60-70-80tych, są ponownie przywracane do życia w nowych odlewach, przy użyciu starych form :)
Co bardzo cieszy!
Trudno zdobyć różnego rodzaju stare, vintage, gumowe figurki. Ale powstają nowe kopie, które mogą wnieść coś nowego do naszych kolekcji.
U nas w Polsce tego typu szkielety - a'la "Imperial" - masowo pojawiają się właśnie w tym roku w sprzedaży!


Czas "Halloween" to okazje do nabycia takich kościotrupków :)

Później znowu nastanie czas... dogłębnych poszukiwań :)

Następny post będzie dotyczył wspomnianych ostatnio - gumowych krokodyli z czasów PRL!

---------------------------------------

Historia gumowych szkieletów część 1 i część 2

---------------------------------------

UPDATE:

23.06.2022

Właśnie nabyłam trzy identyczne szkielety, ale wydane na innej etykietce.


Odlew zdecydowanie gorszej jakości!
Guma ta sama, ale brak napisów na "łopatkach".


Dziury w piętach:


Sporo "nadlewek"...


Prześwity gumy w niektórych miejscach, źle odlano te szkielety, łatwo mogą pęknąć w miejscach, gdzie gumy jest bardzo mało, no i absolutnie krzywo umieszczony sznurek na czaszce.
Zostaje po tym dziurka...


To kolejna prawidłowość gumowych szkieletów.
Pierwsze serie są bardzo dobrze wykonane, z biegiem lat jest sporo niedociągnięć.


czwartek, 15 sierpnia 2019

GUMOWE SZKIELETY / KOŚCIOTRUPY (30 cm) - Etykietki i ciekawostki - Cz.2


Dzisiaj uzupełnię poprzedni post o kilka dodatkowych faktów, których nie uwzględniłam ostatnio.
Mianowicie, post będzie dotyczył min. etykietek, z jakimi są kupowane takie typowe, gumowe Szkielety :) Dodam też kilka śmiesznych ciekawostek :)

Typowa figurka gumowego Kościotrupa obecnie jest sprzedawana w woreczku z doczepioną etykietką. Najczęściej na owej etykiecie jest ilustracja cmentarza, nietoperzy, zamczysk... i jest mnóstwo DYNI :)


Ma to na pewno związek z Halloween, ale zastanawia mnie fakt, że na takich karteczkach brakuje rysunku samych Szkieletów!


Dynie królują!




Zabawka SZKIELET - dobra dla dzieci powyżej 3 roku życia!


Istnieją też etykietki w stylu "creepy" bez tego sympatycznego warzywa, jakim jest dynia!

(Ekhm, ekhm... Aczkolwiek nie dam sobie głowy urwać, że tam gdzieś koło tych grobów jaka dynia nie leży! Jest za ciemno, żeby to potwierdzić!)


W polskim internetowym sklepie: "Zakazane Prezenty " można nabyć gumowego, świecącego w ciemnościach Szkieleta z tą właśnie etykietką!
Przy czym podkreślić należy, iż... ów sklep oferuje gadżety do zabawy... raczej dla dorosłych.
A jak trafiłam na stronę tego sklepu? To już jest zupełnie inna historia...
😜

(zakazaneprezenty.pl)


A tu nawet jest Duszek :)



Gałki oczne i czarny szlam... :)


Ale ciągle brak ilustracji ze Szkieletami, których przecież te kartoniki dotyczą!

Istnieją też wersje etykiet bez ilustracji :)


Bywa też tak, że jeden rodzaj etykietki można spotkać przy różnych rodzajach zabawek Szkieletów. Oto przykład:

"Glowing In The Dark" 30 cm


Poniżej zmieniona czcionka, ale ilustracja ta sama. Zabawka też jest zupełnie inna. Duży, plastikowy, wiszący Szkielet .


Kolejna opcja. 
Etykieta niemal identyczna, ale same Szkieleciki to reprodukcja starych Szkieletów z serii: "Hanging Skeleton". Ze zmodyfikowaną czaszką!


Tutaj zapożyczone zdjęcie oryginału:

(Pinterest)

Tak się składa, że reprodukcje można bardzo łatwo nabyć w wielopakach z zabawkami na Halloween. Otrzymałam dwie takie sztuki w prezencie, prosto z UK taki "nowszy" odlew z tej serii.


Do łask wróciła też seria: "Peeping Skeleton in your pocket".

Oryginał:

(Pinterest)

A tutaj foto moich współczesnych, nieco ulepszonych "kieszonkowców" :)
Swoją drogą, przezabawna opcja! Ilu z nas, dzieciaków z PRLu, nosiłoby takiego Kościotrupka w kieszeni? Ja na pewno! A może i przyszyłabym go sobie do plecaka?
:)
Warto też wspomnieć, że stare formy/odlewy zabawek z lat 70 i 80tych - wracają do łaski pełną gębą! To jeden z niewielu przykładów! Gumowe Szkielety, Dinozaury, Krokodyle itd. z tamtych lat, dziś trafiają znowu do sklepów. Ten temat będę sukcesywnie opisywać tutaj na blogu, przy kolejnych postach z cyklu: Rubberomania


Są jeszcze konkretne kartoniki, do których przypina się figurki szkieletów.


Ale tutaj również nie uraczymy żadnego Szkieleta na ilustracji :)


Brak wizerunku Kostka na etykiecie, to nie jakiś problem. Chociaż w przerażającej większości na takich etykietkach brakuje rysunków Szkieletów :) Są dynie, groby, nietoperze, mrok i zamczyska.

Kolejny przykład, jeden z najnowszych tworów, jest tylko napis i logo sklepu/firmy.
Podobne (ale, w innych kolorach) kupiłam w BRICOMARCHE


Odnośnie tych z Bricomarche...
Moje najnowsze nabytki (czerwiec 2022)


Blister jest świetny!



Dostałam też taki gratis:


Para plastikowych Kostków z taką etykietą:




Pod spodem etykietka niemal idealna!
Straszny Szkielecik widnieje na kartoniku!
Cały blisterek wręcz zachęca od kupna zabawki!
Ma taki mroczny klimat!
O to właśnie chodzi!
Nawet zagraniczne pismo nie przeszkadza!


--------------------------

CIEKAWOSTKI:

 Przykładem ciekawej "oprawy" figurki Kościotrupa może być zabawny, gumowy Charlie (którego niestety póki co nie posiadam i nie mogę przedstawić tu konkretnej fotografii, muszę posłużyć się zapożyczoną!) 
z serii:
"Cheerful Charlie"
(Wesoły Charlie)

(Google.com)

Oczywiście Charlie był sprzedawany w pudełku, a na pudełkach z takimi zabawkami - prawie zawsze są ilustracje Kościotrupów :) Czyli zupełnie na odwrót! Blister/kartka to przeważnie dynie, ale pudełka to niemal zawsze są z ilustracjami Kostka! Ot taka dziwna prawidłowość :)
Etykietki są z dyniami, pudełka ze Szkieletami :)

Powracając do popularnego "Imperial Skeleton" -  w latach 70tych, dostawcy handlowi, do każdej sztuki takiego Szkieleta, dodawali gumowego nietoperza z serii:
"Booo The Bat, Your Night Time Pal". Natomiast sam szkielet był doczepiany do kartonika w kształcie trumny!

"Halloween Spooks"

(Instagram)

(Google.com)

Dzisiaj te nietoperze, to rarytas kolekcjonerski! I powiedzcie sami - czy to nie fantastyczna sprawa? Gumowy Szkielet i dodatek do niego w postaci gumowego Netoperka :)
Ja jestem zachwycona, szkoda, że w Polsce tak nie było! 
U nas w latach 80 i 90tych (jak już pisałam poprzednio!) - takie Szkielety przeważnie były sprzedawane luzem... Bez etykietek, woreczków czy pudełek. A już na pewno nie w duecie z gumowym Gackiem :P (Nie mylić z Wackiem!!!)

I niestety, nie było u nas w Polsce Szkieletów ze starej, vintage'owej serii:
"Sun Wai Toys Monster", a wyglądały one tak:

(Google.com)

(Google.com)

(Insta Stalker)

No kto by takich nie chciał? Zabawa byłaby przednia, znając moją bujną wyobraźnię :)
Dzisiaj takich zabawek już się nie robi, a szkoda!
Ten jeden przypomina mi Szkieletora z "Masters Of The Universe" :)

U nas jest inaczej! 
Kupujesz gumowego Szkieleta w cenie 5,99 zł/sztuka i dostajesz go w częściach:


Potem się okazuje, że Sprzedawca oferuje taki "złom zabawkowy" za mniejszą kwotę:


Ale skasowali więcej, bo jest okazja! A co! Liczy się tylko kasa!

Niestety tak to wygląda. Wiem, że 5,99 to nie majątek, ale nie wolno tak traktować ludzi!
Na szczęście posiadam zdolnego Nekromantę, który "pozszywał" pokrojonego biedaka!


Trochę się trzeba pomęczyć przy szukaniu takich zabawek, skoro po wpisaniu frazy: "Gumowe Kościotrupy" mało informacji można znaleźć, potrzebne jest szczęście!
Wpisujesz: "gumowe kościotrupy figurki" a tu widzisz zdjęcia nawet ... LEGO DUPLO!

(google.com)

Czasem występują też jakieś sprężenia zwrotne :)
666


W skrajnych przypadkach kupuję też takie typowe biedoki, umęczone przez życie i .. innych ludzi!
Biały vintage "Boney Benny The Weight Watcher" przybył w zabawnej kopercie:


Z której wypadło to...


Ktoś tak zapakował zabawkę vintage:


Niestety Szkielecik przyjął narzuconą formę...


I trzeba go było torturami prostować:


Złamanych żeber nie da się już uratować, ale Pacjent odzyskał dawną postawę!


Dostał też gustowny dres...


Czasem jednak uda się natrafić na "perełki" :)
Jakiś czas temu kupiłam cztery sztuki Szkieletów z czasów PRL, które na pewno doskonale pamiętają starsi czytelnicy tego bloga. Oto one:


Pan (Polak), który je sprzedawał, zdradził mi, że w tamtych czasach miał firmę rodzinną, która wytwarzała takie Szkielety ( i nie tylko!). Niestety nic więcej nie udało mi się dowiedzieć, bo zwyczajnie już nie odpisał na maila. A bardzo chciałam uzyskać takie ciekawe informacje, żebyśmy mogli tutaj, na "Kolekcji Figurek", po tylu latach zobaczyć np zdjęcia form, dowiedzieć się skąd się wziął taki pomysł na wytwarzanie tych zabawek itd. Niestety to jest ciągle nieodkryta tajemnica :(

Mogę na pewno zdradzić, że formy "wzięto" ze starych, vintage Szkieletów produkowanych w Hong Kongu:

(Google.com)

Więc nie jest to oryginalny pomysł polski! To warto podkreślić! Jedynie tworzono u nas bootlegi.
Pamiętam, że u mnie na Odpustach można było kupić takie czarne z białymi oczodołami, oraz białe z czerwonymi oczodołami. Moje z dzieciństwa przepadły. Ale nabyłam tę czwórkę czarną z górnego zdjęcia. Więc smutków nie ma :)

Na pewno też pamiętacie takie "maluchy":


Kto je miał - ręka do góry!

-----------------------

No nic, szukam dalej :) Żeby potem dzielić się informacjami z wami na łamach tego bloga :)
Tzn. mam pomocników, a wygląda to tak:


Drużyna dresiarzy przegląda portale z aukcjami! Wyszukuje "delikwenta", kupuje go bez pytania mnie o zgodę...


Po czym denat trafia do wspomnianego już wcześniej Nekromanty!
Ten ożywia Szkieleta, ubiera go w dres i cały cykl się powtarza na nowo!


Jak widać, przyjmujemy Szkielety jak leci!
Nawet takie z chorymi zatokami!!!!!

---------------------

A już niebawem kolejny temat z serii: Rubberomania!

Tym razem post dotyczyć będzie figurek Spooky Kooky!


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!