Zapraszam także na Instagram: @evil_lyn.komixiara oraz @rusted_wasteland !!!- * EWELINA G.*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRL. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 września 2021

OBRAZKI Z GUM - czwarte podejście!

 Post uzupełniający 😁

Poprzednie artykuły z tej serii: TUTAJ 

Kolekcja moich obrazków z gum "Cola, Kola Aromari".

Additional post!

Previous articles of this series: HERE

My collection of cards from the "Cola, Kola Aromari" gums.













Niestety kilka numerów póki co brakuje 😉

Unfortunately, a few numbers are missing so far...

Tak prezentował się "papierek" z owej gumy:

This is how the "paper" of this gum looked like:

(google.com)

BONUS:

Posiadam też kilka karteczek, które były dodawane do woreczka z prażonym słonecznikiem.
Kto pamięta? Przyznawać się 😋

I have a few cards that were added to the bag with roasted sunflowers seed.





Mam nadzieję, że podczas czytania i oglądania obrazków z tego posta...
Porządnie u Was zawiało PRLem!

Hope you enjoyed reading this post!
And you could feel the times of PRL Era in Poland!


😎

sobota, 12 grudnia 2020

FOTOSTORY Z RAMBO!

 Coś na poprawę humoru!

😁😆😅😊😋








*c.d.b.m.n - ciąg dalszy być może nastąpi 😄

Żadna gumowa figurka nie ucierpiała podczas procesu powstawania tego fotokomiksu!

------------------

Jako mała dziewczynka bawiłam się tą figurką Rambo, on jeździł zawsze na tego typu dinozaurze!
Akurat wtedy miałam takiego białego z czerwonymi oczami!
Dziś mam ich kilka, ale w innych kolorach. Tamten był Albinosem!
 Rambo patrolował mój pokój i pilnował porządku wśród moich figurek!

😚


Archiwalne "fotokomiksy" publikowane na tym blogu są:




czwartek, 7 lutego 2019

RYSUNKI, OBRAZKI Z CZASÓW PRL - WSPOMNIENIA :)

Dzisiaj chciałam poruszyć nieco inny temat niż "figurki" :)
Będzie to szybki wpis, okraszony sporą dawką poczucia humoru i fajnym nadmiarem rysunków :)
Rysunków z epoki PRL.

Pewnie większość czytelników tego bloga, w dzieciństwie fascynowała się także komiksami, rysowaniem, czy tam kolorowaniem - tak jak ja! Komiks był (i jest!) moją wielką miłością i na moje wielkie szczęście, Mama (mól książkowy siódmej kategorii), kupowała mi komiksy, kiedy byłyśmy akurat w księgarni. Czyli dość często :) A w księgarniach w tamtym czasie można było nabyć też żołnierzyki, zwierzątka czy figurki. Mama łatwo ze mną nie miała! Nawet jak przechodziłyśmy obok kiosku i widziałam np komiks z Batmanem na okładce - Mama kupiła! 
To były też różne pozycje z serii: "Kleks", "Kajko i Kokosz", "Tytus, Romek i A'Tomek"... Ale również "Superman", wspomniany "Batman", genialny "Thorgal" - no można by tak wymieniać i wymieniać. Po prostu klasyka, którą niemal każdy dzieciak z czasów PRLu, miał, czytał, uwielbiał :)

I tak się narodziła moja fascynacja rysunkiem, komiksem :)

Uwielbiałam podpatrywać techniki rysunku takich wspaniałych rysowników jak nieodżałowany Jerzy Wróblewski, czy Bogusław Polch, no i oczywiście Grzegorz Rosiński
Ale mamy jeszcze wielu innych, genialnych rysowników, jeden z nich szczególnie mocno kojarzy mi się z czasów dzieciństwa. I myślę, że nie tylko mi!
Mowa o Panu Edwardzie Lutczynie!

Jego kreska jest bardzo charakterystyczna i niezwykle pozytywna :) Może dlatego, że najczęściej mogliśmy widzieć jakieś humorystyczne rysunki Pana Edwarda, rysowane markerem w programie publicystycznym "Butik". Pamiętacie?

Posiadam w kolekcji stare rysunki Pana Edwarda Lutczyna z dziecięcego kalendarza.
I dzisiaj chciałabym je tutaj pokazać, na pewno znajdzie się ktoś, kto po ich ujrzeniu powie: "PAMIĘTAM!"
No to lecimy :)













Niestety zachowało mi się tylko tyle rysunków. Na pewno było ich znacznie więcej! Jak przez mgłę pamiętam rysunek Indianina stojącego na krokodylu :)
I tak dobrze, że zachowała się taka liczba :)
Nie mam prawa narzekać!
Nawet dzisiaj człowiek się uśmiecha, gdy na nie patrzy :)

Pan Edward Lutczyn był też współtwórcą komiksów.
Bardzo lubiłam serię: "Dawid i Sandy"!


W tych prostych, pięknych rysunkach jest ukryta magia dzieciństwa!



Oprócz tych słodkich bohaterów (powyżej), byli także "ci źli"...
którym oczywiście kibicowałam :)))


Większość dziewczynek by pewnie się oburzyła okładaniem tej małpki po głowie, ale nie ja!
O nie! "Lej Gamonia, lej!" :)


Nie uzbierałam całej serii. Ponieważ już od wczesnych lat, zdecydowanie bardziej wolałam czytać komiksy przygodowe, jak np. "Thorgal". 
Mam jednak w kolekcji absolutny misz-masz. Bo są takie tytuły, które po prostu trzeba posiadać :)
Czy to pozycja "dla dzieci" czy "dla młodzieży".
Nie ma znaczenia! :)


Ciągle posiadam te "najlepszejsze" zeszyty komiksowe z dzieciństwa, wybłagane pod kioskiem RUCHU :)
"Mamo kup miiiiiiiiiiii....!!!!"


---------------------

Rysunek był też oczywiście na ówczesnych blistrach z zabawek. 
Całkiem niedawno znalazłam na biblioteczce mojego Dziadka taką "zakładkę":


Blisterek* z mojego samochodziku! :)
Pamiętam dokładnie te samochodziki!
Plastikowe, z naklejkami na drzwiach i masce + "kluczyk", aby je napędzać! 
I tutaj znowu mamy taki prosty rysunek, trochę koloru. Styl komiksowy :)
Magia czasów PRL :)

----------------------------------

A tu mamy kompletnie inną bajkę, ale jakże ciekawą!
Obrazki z woreczka z prażonym słonecznikiem!
To nie jest rysunek, ale kolorowe ksero...


Jak ja polowałam na karteczkę z Policjantami z Majami!
Do skutku, udało się i mam ten kawałek papieru po dziś dzień!
Niedawno odrestaurowałam sobie stary plakat z dzieciństwa, z Donem Johnsonem, w którym nie przestałam się nigdy kochać 😍
Motyw plakatu wskazuje na postać Sonny'go Crockett'a, ale tak naprawdę osoba odpowiedzialna za projekt tego plakatu, namalowała Dona jako Sonny, ale plakat dotyczy filmu "The City" .
W ów filmie Don na pewno nie zagrał pierwszoplanowej postaci.
Ale dla Fana/Fanki Dona ten plakacik to mistrzostwo świata.


Wspaniały plakat, naprawdę ma w sobie tę magię lat 80tych!
Odrestaurowany plakat może trafi na koszulkę lub torbę!!!!

Zachowałam też kilka typowych karteczek z samochodami!




---------------------------------

Post miał być krótki, ale się rozpisałam!
Mam nadzieję, że komuś przypomniałam nim stare, dobre czasy dzieciństwa :)

POZDRAWIAM!

---------------------------------

PS:* "Po włożeniu kluczyka, nie kierować w stronę twarzy!"

😁

czwartek, 9 sierpnia 2018

NÓWKI FIGURKI Z CZASÓW PRL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Rok 2018 obfituje w niesamowite niespodzianki na "polskim" rynku zabawkowym!
Jakimś niezwykłym zbiegiem okoliczności jest to, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy udało mi się zdobyć sporo ciekawych figurek do swojej kolekcji, które zostały stworzone w czasach PRLu!
I nie mówię tu o przypadkowych znaleziskach z giełd staroci, nie nie... Nie mam też na myśli używanych figurek, które ktoś postanowił sobie sprzedać na portalach internetowych, bo były już mu zbędne...

"Stare" gumowe figurki, cudownie pojawiają się w sprzedaży, jakby czas cofnął się do lat 80tych! Odnajdują się, bo Osoby, które je produkowały/tworzyły/sprzedawały - nagle wystawiają je hurtowo na aukcjach.
Każdy pasjonat starych, gumowych figurek na pewno się ucieszy, gdy zajrzy obecnie na portal Allegro!

Można nabyć te cudeńka...



Te trzy sztuki ze zdjęć powyżej, trafiły do mnie dzisiaj!

Stan określę na: "zachwycający", pomimo faktu, że jeden Szkieletor wymaga naprawy zbroi...
Nie ma to najmniejszego znaczenia, skoro figurki powstały lata temu i posiadają calutki ekwipunek :)
Sama radość!

Figurki ciągle do nabycia na Allegro:


(Zdjęcie z aukcji Allegro)

Czy polecam? OCZYWIŚCIE!
To niesamowita niespodzianka! Można w bardzo przystępnej cenie nabyć NÓWKI z PRLu!
Figurki sprawiają wrażenie świeżych, nowiuśkich... pachną gumą, jak kiedyś w dzieciństwie pachniały gumowe stwory, figurki czy dinozaury :)




Nabyłam trzy sztuki i jestem niezwykle zadowolona!

(A tu foto moich nówek z niektórymi, starymi... dziadami XD)

To jeszcze nic... Ostatnio można było kupić na Allegro gumowe kościotrupy, pająki itd - prosto z rąk "Producenta" tych figurek, który w czasach PRL je tworzył, rozprowadzał po kraju (Firma Rodzinna, właściciel matryc itd.) sprzedając chociażby na odpustach itd. :) Na pewno każdy dzieciak dorastający w latach 80tych kojarzy te STWORY :)
Dzięki czemu znowu odświeżyłam swoje zbiory, a akurat tak się składało, że od lat poszukiwałam pewnego gumowego gatunku, kolczastego Pająka i udało mi się go w końcu nabyć prosto z wytwórni! Ot tak po prostu!
CUDA NA KIJU!
Nawet nie wnikam, jakie było prawdopodobieństwo nabycia tych reliktów z epoki PRL w stanie: NOWY



Nówki, pachnące gumą... Podróż w czasie! Sentymentalna do granic!
Jak piękny sen :)

Wcale się nie zdziwię, jak za chwilę się okaże, że stara poczciwa Elektrospółdzielnia z Gdyni - ruszy na nowo z linią produkcyjną z gumowymi figurkami Star Wars!

Wspomnicie moje słowa! Już mieszają farby i gumę, a na dniach wleją ją do form!

LOL